Kapłan nie należy do siebie – abp Fulton J. Sheen

Większość książek o kapłaństwie może być podzielona na trzy kategorie: książki teologiczne, pastoralne i socjologiczne.

Dzieła teologiczne skupiają się na kapłanie jako słudze i ambasadorze Chrystusa; przedmiotem zainteresowania książek pastoralnych jest kapłan na ambonie, kapłan w konfesjonale, kapłan na modlitwie itd. Opracowania socjologiczne, które są najnowszą kategorią,  prawie w ogóle nie dotykają kwestii duchowych i zajmują się statystycznym badaniem tego, jak wierni, osoby niewierzące oraz ogół ludności reaguje na kapłana. Czy istnieje miejsce dla innej kategorii?

Taka możliwość ujawniła się podczas pisania książki „Życie Chrystusa”. W tej książce próbowaliśmy pokazać, że – w przeciwieństwie do kogokolwiek innego – Pan Jezus przyszedł na ziemię nie po to, aby żyć, ale aby umrzeć. Śmierć dla naszego odkupienia była celem Jego pobytu tutaj, była złotem, którego poszukiwał. Każda przypowieść, każde wydarzenie w Jego życiu – nawet powołanie apostołów, kuszenie, Przemienienie, długa rozmowa z niewiastą przy studni – były skupione na Jego zbawczej śmierci. Dlatego nie był On przede wszystkim nauczycielem, lecz Zbawicielem.

Ciemne dni, w których zostało napisane „Życie Chrystusa”, były czasem, w którym atrament mieszał się z żółcią, aby ukazać tajemnicę Krucyfiksu. Ta wizja Chrystusa jako Zbawiciela zaczęła rzucać nowe światło na kapłaństwo, aż zrodziły się z niej myśli zawarte w tej książce. Aby oszczędzić konieczności przeczytania jej, przedstawiamy tutaj pokrótce naszą tezę.

My, którzy przyjęliśmy sakrament święceń, nazywamy siebie „kapłanami”. Autor nie przypomina sobie, aby którykolwiek ksiądz powiedział kiedyś: „Zostałem wyświęcony na żertwę”, nie powiedział też nigdy: „Studiuję, aby stać się żertwą”. Ten aspekt wydawał się niemal obcy kapłaństwu. Seminarium zawsze kazało nam być „dobrymi” kapłanami; nigdy nie powiedziano nam, abyśmy byli ochotnymi żertwami.

A jednak czyż Chrystus, Kapłan, nie był Żertwą? Czyż nie przyszedł po to, aby umrzeć? Nie ofiarował baranka, wołu ani gołębi; nigdy nie ofiarował niczego poza samym sobą. Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze i dani na wdzięczną wonność Bogu (Ef 5, 2).

Pogańscy kapłani, kapłani starotestamentowi, szamani – wszyscy oni składali ofiarę z czegoś poza samymi sobą. Ale nie nasz Pan. On był Kapłanem-Żertwą (Sacerdos-Victima).

Ponieważ jest właśnie tak, to podobnie jak tracimy wiele z życia Chrystusa, nie ukazując cienia Krzyża rzuconego nawet na żłóbek, na warsztat ciesielski i na Jego publiczną działalność, tak okaleczamy koncepcję naszego kapłaństwa, jeśli abstrahujemy od stawania się żertwą w ramach kontynuacji Jego Wcielenia. W niniejszej książce przedstawiona jest wyłącznie ta idea.  I jeśli czytelnik chciałby usłyszeć, jak akord ten wybrzmiewa po stokroć, może czytać dalej.

 

Powyższy tekst stanowi Wstęp do książki „Kapłan nie należy do siebie” (ang. The Priest is Not His Own) w tłum. Izabelli Parowicz, wydanej nakładem Wydawnictwa Diecezjalnego i Drukarnii w Sandomierzu. Aktualne informacje o książce znajdują się tutaj: Kapłan nie należy do siebie

Udostępnij Tweet