Liturgia czasem rozdartego nieba. Niedziela Chrztu Pańskiego

Niedziela Chrztu Pańskiego – B
Mk 1, 7-11

Intrygujący jest stosunek liturgii do czasu. Zaledwie kilka dni temu skupialiśmy naszą uwagę na trzech królach oddających pokłon Dzieciątku, a już dzisiaj Kościół stawia nam przed oczami chrzest naszego Pana. W zaledwie kilka dni „przeskoczyliśmy” trzydzieści lat z życia Jezusa.

Jest to jednak tylko pobieżne spojrzenie. Wiemy przecież, że już sama uroczystość Objawienia Pańskiego koncentruje w sobie trzy wydarzenia, w których odsłania się przed nami tajemnica Jezusa Chrystusa: pokłon mędrców, chrzest oraz wesele w Kanie. Przypomina nam o tym hymn II nieszporów:

„Mędrcy dążyli za gwiazdą, | Która im drogę wskazała; | Światła w jej blasku szukając, | Boga wyznali darami. | Stanął niewinny Baranek | W nurtach czystego strumienia; | Sam będąc wolny od grzechu, | Zgładził go, nas obmywając. | Nowy to cud Jego mocy: | W stągwiach czerwieni się woda, | Która przelana w puchary, | Winem wybornym się stała.”

Jaki jest zatem stosunek liturgii do czasu? Myślę, że dobrym obrazem ukazującym nam ten stosunek jest „rozwierające się niebo” z dzisiejszej Ewangelii. „Zamknięte niebo” ukazuje barierę, która po grzechu oddziela ludzi od Boga. W I niedzielę Adwentu wołaliśmy: „Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił” (Iz 63, 19). Słowa te powtarzaliśmy w responsorium sobotniej godziny czytań.

To rozdarcie nieba (a także rozdarcie zasłony świątyni tworzące wraz z wyznaniem tożsamości Syna Bożego klamrę w Ewangelii wg św. Marka), symbolizujące otwarty przystęp do Ojca, a możliwe dzięki zjednoczeniu we Wcieleniu bóstwa i człowieczeństwa, a tym samym całej ludzkości z żywym Bogiem, jest dobrym obrazem ukazującym istotę naszych czasów – czasu Kościoła.

„Chrystus w czasie chrztu w rzece Jordan udzielił wodom wonności swego Bóstwa” (św. Cyryl Jerozolimski). Materia stała się nośnikiem łaski: „to, co dotąd było symbolem, stało się teraz częścią sakramentu” (H. U. von Balthasar).

Czas Kościoła, to czas, w którym chodząc po ziemi, możemy doświadczyć rozdartego nieba podczas liturgii. To właśnie w liturgii za pośrednictwem widzialnych znaków „[p]rzeszłość, teraźniejszość i przyszłość przenikają się i dotykają wieczności” (J. Ratzinger).

ks. Krzysztof Iwanicki – neoprezbiter; wikariusz parafii pw. Krzyża Świętego i MBNP w Tarnowie.

Udostępnij Tweet