Ostatnie słowo należy do Jezusa. Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata

Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata – A

I znowu – po raz kolejny w naszym życiu – pod koniec roku liturgicznego wpatrujemy się w osobę Jezusa, naszego Pana, którego w dzisiejszej Uroczystości czcimy jako Króla Wszechświata. Słowo Boże ukazuje nam tego Króla bardzo jasno i wyraźnie. Oto ten Król jest tym, który zwyciężył panowanie śmierci, jak nam to klaruje św. Paweł w dzisiejszym fragmencie Listu do Koryntian. On zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli, a w Nim wszyscy będą ożywieni. On będzie królował i położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy i Jemu wszystko zostanie poddane po to, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.

To wszystko potwierdza sam Jezus w rozważanej dziś Ewangelii. Znamy doskonale ten opis Sądu Ostatecznego, a prawda, że przy końcu świata Syn Boży będzie sądził żywych i umarłych jest nam bliska od naszego dzieciństwa, odkąd zaczęliśmy poznawać Pana Boga i tę prawdę wyznajemy przecież za każdym razem, kiedy wypowiadamy słowa naszego chrześcijańskiego Credo.

Warto jednak zauważyć jeszcze jeden bardzo ważny fakt, którego nie możemy pominąć, czyniąc refleksję nad dzisiejszym Słowem. Otóż zanim Jezus Chrystus, nasz Pan i Król przybędzie triumfalnie na sąd, wcześniej przychodzi do nas jako nasz Pasterz, który troszczy się, aby Jego owce nie zeszły z drogi zbawienia i nie pobłądziły w tych skomplikowanych meandrach otaczającego ich świata. Ja sam będę pasł moje owce. Mamy to wielkie szczęście, że Bóg nie tylko stawia przed nami swoje wymagania i daje nam swoje prawa, którymi mamy się kierować, ale On sam nas bierze za rękę i prowadzi, abyśmy mogli szczęśliwie kroczyć ku niebu Bożą drogą i nie musieli się lękać dźwięku trąby wzywającej nas na sąd. Zresztą nawet w chwili sądu Jezus będzie dla nas nie tylko Sędzią, ale i Pasterzem zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów.

Tak więc nie ulega wątpliwości, że ostatnie słowo należeć będzie do Chrystusa. On jest Królem i Sędzią tego świata i każdego człowieka, niezależnie od tego, czy ktoś w to wierzy czy też nie wierzy. Owszem, jest to Sędzia miłosierny, ale i sprawiedliwy. Będzie sądził wszystkich ludzi u progów wieczności, ale tu, na tej ziemi, podaje człowiekowi rękę i pragnie prowadzić każdego jak Pasterz.

Mając świadomość tego wszystkiego, tym bardziej musimy się starać, aby coraz gorliwiej stawać się dłońmi tego Pasterza, wyciągniętymi w stronę ludzi. Takie jest przecież nas kapłanów zadanie. I nawet wówczas, gdy wielu ludzi – tak jak to jest dzisiaj – bezmyślnie odrzuca tę wyciągniętą Jezusową dłoń i ma nas w pogardzie, my nie możemy się zniechęcać i poddawać rezygnacji. A taka pokusa jest i to wcale niemała. Wylewająca się nienawiść z bezbożnych i wrogich mediów, atak na największe świętości, zdrada i dezercja tylu ochrzczonych, którzy dziś odwracają się od Boga czy wreszcie zdwojony atak pandemii, który znów wymiótł ludzi z kościołów – to wszystko jest trudnym doświadczeniem, ale nie może stać się jakąś absolutną, paraliżującą nas przeszkodą. Musimy nadal robić swoje i nie zniechęcać się trudnościami, a nawet i atakami nienawiści płynącymi w nasza stronę. Wszak jesteśmy dłońmi Tego Pasterza, który jasno mówi – Jeżeli Mnie prześladowali, to i was prześladować będą. Czyż również i teraz nie spełniają się te prorocze słowa?

A zatem wpatrzeni w Osobę Jezusa, naszego Pana i Króla, idziemy do współczesnego – raczej mało nam przyjaznego – świata, aby mimo wszystko głosić Ewangelię i starać się prowadzić ludzi do Boga. A wszystko po to, aby kiedyś na sądzie ktoś nie zarzucił, że nie miał szans poznać Jezusowej drogi, a teraz jest sądzony i musi ponieść za to odpowiedzialność. Jezus – Pasterz i zarazem Sędzia – nie tylko sądzi i wymaga, ale pragnie, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania Prawdy. Naszym zadaniem jest nieść odważnie tę Prawdę ludziom, nawet gdy musimy się stawać znakiem sprzeciwu, a każdy człowiek w swojej wolności może tę Prawdę przyjąć lub ją odrzucić. I z tego będzie sądzony przez Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, do którego – niezależnie od ludzkich dywagacji i przekonań – zawsze należy ostatnie słowo.

O. Jerzy Krupa CSsR – misjonarz, rekolekcjonista, aktualnie przebywający na placówce w Głogowie, a pochodzący z diecezji tarnowskiej. Prowadzi misje parafialne i rekolekcje w różnych częściach Polski.

Udostępnij Tweet