Mistrz i pokusa. I Niedziela Wielkiego Postu

I Niedziela Wielkiego Postu – A
Mt 4,1-11

Pokusa. Jakże często słyszymy o niej w konfesjonale. Często dajemy rady, jak nad nią zapanować. W pouczaniu, dawaniu rad, podnoszeniu na duchu – tu jesteśmy mistrzami. A jak wygląda to nasze „mistrzostwo” w osobistym doświadczeniu pokusy? Czy potrafię uczyć się postawy wobec pokusy, patrząc na mojego Mistrza Jezusa Chrystusa, który zmaga się z szatanem na pustyni?

Wszystkie trzy skutki grzechu pierworodnego, które nas obciążają, a więc pożądliwość ciała, pycha żywota i pożądliwość oczu, wykorzystuje szatan kusząc  człowieka. My, kapłani, jesteśmy szczególnie narażeni na jego przebiegłe ataki. Szatan zawsze podsuwa pokusę w atrakcyjnej oprawie. Taką metodę stosował w kuszeniu Jezusa i tej samej używa w pokusach podsuwanym nam, kapłanom.

Rozważmy: Jezus i kuszenie – ja, kapłan, i pokusa.

– „Nie samym chlebem żyje człowiek”. Czy w mojej kapłańskiej hierarchii wartości „chleb”, czyli to, co zaspokaja głód ciała w szerokim tego słowa znaczeniu, nie jest zbyt wysoko? Czy potrafię podporządkować duchowi pragnienia ciała? Czy jedzenie, picie, pokusy natury cielesnej są wpisane w pokutny – za siebie i powierzonych mi ludzi – styl mojego życia?

„Ależ, Panie! Miłość, znamże ja,
Która Miłość ust Twych, która Twa? –
– Pociągnijże Ty z góry,
(…)
Bom jest czarna, ach! Zaprawdę czarna,
Kadzielnica ofiarna,
Opalona z wierzchu – mdła i marna.”
(C.K. Norwid, Psalmów-Psalm)

– „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”. Tu chodzi o pychę; tu chodzi o władzę; tu chodzi o panowanie nad innymi. Jakże łatwo tej pokusie ulec, gdy jest się proboszczem, kierującym parafią i mającym może kilku współpracujących kapłanów lub gdy ma się inne eksponowane stanowisko. Najlepszą metodą walki z tą pokusą jest akt strzelisty: „Jezu, cichy i pokornego serca, uczyń serce moje według serca Twego!”

„Wtedy to próba jest, wtedy jest waga,
Ile? Nad sobą wziąłeś panowania;
Wartość się twoja ci odsłania naga –
I oto widzisz, ktoś-ty?… bez pytania.”
(C.K. Norwid, W pamiętniku)

„Dam ci to wszystko”. Jak trudno zadowolić się czymś małym – a to przecież zupełnie wystarcza (!) – gdy ma się możliwość mieć więcej, a nawet dużo. Jak trudno, nawet nam kapłanom, powiedzieć: „Nie…, to wystarczy”. No więc, czy służę jednak owemu „mieć”, czy tylko i wyłącznie „oddaję pokłon (…) Panu Bogu swemu”?

„ – Chwila to przeklęta!
Co takie myśli błotem pokalane
Kładzie na oczy – by zapomnieć nieba
Dla worka groszy…”
(C.K. Norwid, Chwila myśli)

Ks. dr Roman Stafin – pomocniczy ojciec duchowny kapłanów diecezji tarnowskiej.

Udostępnij Tweet