Bądźcie doskonali, jak Ojciec. VII Niedziela Zwykła

VII Niedziela Zwykła – A

Bądźcie doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski!

Ewangelia, którą Jezus przyniósł nam na ziemię, stawia przed nami niekiedy bardzo trudne wymagania. Jednak to, o czym Jezus dziś do nas mówi jest chyba najtrudniejsze! Bądźcie doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. Miłujcie waszych nieprzyjaciół. Dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą. Na pierwszy rzut oka takie wskazówki mogą się nam wydawać niewykonalne, a może nawet wręcz absurdalne.

W naszej ludzkiej naturze – skażonej grzechem – są zakodowane zgoła inne postawy. Czysto ludzkie myślenie podpowiada nam, że nieprzyjaciół należy nienawidzić albo przynajmniej trzymać ich na dystans. Odwet czy zemsta często wydają się być logicznym następstwem krzywdy, którą ktoś nam wyrządził. A przekonanie, że złemu należy dać odpór wydaje się być czymś oczywistym.

Dlaczego więc Jezus stawia przed nami takie wymagania, które wydają się przeczyć zdrowemu rozsądkowi? Dlaczego każe nam miłować nieprzyjaciół, przebaczać i nadstawiać przysłowiowy drugi policzek? Z jakiego powodu mamy przyjmować taką postawę, która w powszechnym przekonaniu jest oznaką słabości człowieka? Jak głosić z mocą Królestwo Boże, jeśli ono jest budowane na takich zasadach, które wydają się nam odbierać moc i wytrącać argumenty z naszych rąk?

Te pytania nieraz powracają jak bumerang wtedy, kiedy zastanawiamy się nad logiką Jezusowej Ewangelii. I może nawet miałyby one sens, ale przy jednym założeniu – że nie byłoby w tym wszystkim Pana Boga. Gdyby nie Pan Bóg, to rzeczywiście to całe przebaczanie w każdej sytuacji, to nadstawianie drugiego policzka, ta rezygnacja ze słusznej zemsty czy odwetu nie miałaby za bardzo sensu. No bo w imię czego należałoby tak postępować?

A tymczasem w sytuacji, gdy Pan Bóg jest ponad tym wszystkim, to te Jezusowe wskazania nie tylko mają sens, ale są też możliwe do realizacji. Owszem trudne, ale jednak możliwe! Mamy przebaczać, bo Ojciec niebieski również nam przebacza. On jest łaskawy i pełen miłosierdzia. Nie postępuje z nami według naszych grzechów i według win naszych nam nie odpłaca. A kiedy my staramy się to samo czynić względem innych ludzi, to tym samym staramy się być doskonali jak Ojciec nasz niebieski. Czy może być zatem silniejszy argument i stabilniejszy fundament do takiego działania, które po ludzku wydaje się nierealne? Sami o własnych siłach nie potrafilibyśmy tego wszystkiego wprowadzać w życie. Ale skoro za tym stoi Pan Bóg, Jego przykład i Boża łaska, to wtedy to, co po ludzku wydawało się nierealne, zaczyna przybierać całkiem realne kształty.

W dzisiejszych trudnych czasach, kiedy jest tyle ataków na Kościół, kiedy jako kapłani odczuwamy, że jesteśmy pod obstrzałem, kiedy tylu ludzi nas opluwa i nam urąga, mamy szczególną okazję do tego, aby te Jezusowe wskazania wprowadzać w życie. Trzeba tylko mieć w sobie to przekonanie i pragnienie, że powinniśmy się stawać doskonali jak doskonały jest Ojciec nasz niebieski.

o. Jerzy Krupa CSsR – misjonarz, rekolekcjonista, aktualnie przebywający na placówce w Głogowie, a pochodzący z diecezji tarnowskiej. Prowadzi misje parafialne i rekolekcje w różnych częściach Polski.

Udostępnij Tweet