Wywołać okrzyk zachwytu Ojca. Niedziela Chrztu Pańskiego

 Niedziela Chrztu Pańskiego – A
Mt 3, 13-17

Kolejna scena Objawienia Pańskiego. Kolejne odsłonięcie Jezusa Chrystusa – Boga i człowieka.

Tym samym kolejne odsłonięcie nas samych, gdyż zgłębianie tajemnicy Chrystusa jest równocześnie drogą w głąb naszych serc. Zagłębiając się w nie odkrywamy, że jest tam wiele obszarów pogańskich. Dlatego z tej Galilei pogan musimy przychodzić nieustannie nad Jordan. Do miejsca, w którym podejmujemy wciąż na nowo decyzję o nawróceniu, o porzuceniu grzechu. Bo kiedy patrzymy na nasze powołanie wyrywają się słowa z dzisiejszego II czytania, które powtarzamy za św. Piotrem: „Bóg naprawdę nie ma względu na osoby” (Dz 10, 34).

Byśmy jednak nie zwątpili we własne powołanie z nieba rozlega się głos: „Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie” (Iz 42, 1); „Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie” (Mt 3, 17). Ojcowie Kościoła tłumaczą, że te słowa z nieba nie były dla Jezusa, lecz są dla nas, byśmy wiedzieli kim dla Niego jesteśmy. Po chrzcie, po bierzmowaniu, po sakramencie święceń. Te słowa to okrzyk zachwytu Ojca nad kapłanem, który w sakramencie upodobnił się do Chrystusa.

Kiedy ostatni raz nawróciłeś się? Nie chodzi o dokonanie duchowego liftingu. Chodzi o zmianę życia. Kiedy ostatni raz zmieniłeś w czymś swoje myślenie? Kiedy ostatni raz podjąłeś praktycznie postanowienie zmieniające plan Twojego dnia? Kiedy ostatni raz zapłakałeś nad sobą?

Ojciec ponawia zawołanie z nieba za każdym razem, gdy stajemy się sługami i nawracamy się. Za każdym razem, gdy zrywasz z grzechem z nieba rozlega się głos: „Jesteś moim synem umiłowanym, w tobie mam upodobanie”.

dk. Krzysztof Iwanicki – alumn VI roku Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie.

Udostępnij Tweet