Moje czuwanie. I Niedziela Adwentu

I Niedziela Adwentu – A
Mt 24, 37-44

Jako duszpasterze spotykamy się w ostatnich latach coraz częściej z ludźmi – uważającymi się nawet za głęboko wierzących – którzy w tym, co się dzieje w świecie, a także w Kościele, widzą nadchodzący apokaliptyczny czas. Przy czym noszą w sobie lęki i w rozmowach wzbudzają je u innych. Znakami nadchodzącego już czasu ostatecznego miałyby być: wojujący ateizm, agresywne ataki na Kościół i księży, degenerująca człowieka ideologia gender, prywatne objawienia o charakterze apokaliptycznym.

Jak powinniśmy z tymi ludźmi rozmawiać? Chrystus w dzisiejszej Ewangelii podaje nam sposób na te czasy i wyraża go w jednym słowie: „Czuwajcie”. Św. Mateusz pisze, że przyjście Syna Człowieczego, co wiąże się z końcem tego świata, jest pewne i trzeba je oczekiwać z wiarą – czuwając! Czasownik „czuwać” występuje często w Nowym Testamencie (por. m.in. Mk 13, 34-37; 14, 34-38; 1 kor 16, 13). Jego używanie było wyrazem praktykowanego w pierwotnym Kościele czuwania modlitewnego – przekonanie o rychłym powtórnym przyjściu Jezusa Chrystusa było wtedy bardzo mocne – i zarazem przyjęcia określonej postawy życiowej. Wyrażały ją powiązane ze sobą określenia: „czuwać”, „modlić się”, „być trzeźwym”. Czuwanie w pierwotnym Kościele wyrażało się także we wzięciu  odpowiedzialności za bliźnich.

Rozważę, czy jestem duszpasterzem czuwającym i odpowiedzialnym za powierzonych mi ludzi? Konkretnie:

–   Czy moje czuwanie wyraża się w częstej adoracji Najświętszego Sakramentu i w modlitwie Słowem Bożym?
– Czy jestem ostrożny w korzystaniu ze środków masowego przekazu, powodujących często zamęt w duszy?
–   Czy potrafię odnieść się do liberalnych wypowiedzi członków Kościoła będąc wiernym jego nauczaniu?
– Czy stać mnie na ewangeliczne „uspokajanie” apokaliptycznych lęków niektórych wiernych? Czy ja sam tych niepokojów jeszcze nie potęguję?

Myślę, że rada C. K. Norwida też nam się tutaj przyda:

„Popatrzmy w niebo, tam górnymi bądźmy,
A ręce w zwyczaj ujarzmiwszy – prządźmy…”
(Do mego brata Ludwika)

Ks. dr Roman Stafin – pomocniczy ojciec duchowny kapłanów diecezji tarnowskiej.

Udostępnij Tweet