O konieczności ascezy – dk. Krzysztof Iwanicki

 

Człowiek został stworzony jako jedność ciała i duszy. Niestety upadł, przez co rozpoczął się dozgonny konflikt między ciałem i duszą.

Grzesząc, ulegając ciału („ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało” – Ga 5, 17), oddzielamy te rzeczywistości. Tworzy się sposób myślenia przekonany o antagonizmie ducha i ciała.

Narzędziem, które pomaga łatać tę dziurę jest asceza. To ona zatrzymuje ciało pędzące do przyjemności, a oddalające się od ducha. Bo asceza nie służy uwolnieniu duszy od ciała (platońskie „ciało więzieniem duszy”), ale do ponownego ich zjednoczenia. Jest nawet czymś więcej – dzięki niej możemy stoczyć „wewnętrzną walkę dla osiągnięcia panowania tego, co duchowe, nad tym, co materialne” (P. Evdokimov).

Dlatego tylko łatając tę dziurę między duchem i ciałem (dziurę w naszym myśleniu i postępowaniu) będziemy w stanie wielbić Boga tak, jak On tego chce (czyli tak, jak stworzył nas na początku) – całymi sobą.

dk. Krzysztof Iwanicki – Wyższe Seminarium Duchowne w Tarnowie.

Udostępnij Tweet