W krzyżu nasze szczęście. XII Niedziela Zwykła

XII Niedziela Zwykła – C
Łk 9, 18-24

Często słyszymy, a może też sami mówimy: „spadł na niego ciężki krzyż”. Jeśli ktoś zachoruje, ulegnie wypadkowi, spotka go jakieś nieszczęście, to mówimy, że na niego i jego najbliższych „spadł krzyż”. Krzyżem jest więc choroba, kalectwo, strata czegoś bardzo cennego. W powszechnym mniemaniu krzyż to nieszczęście. Wiadomo jednak, że nikt nie będzie zawsze młody i zdrowy. Nikt też w swoim życiu nie będzie doświadczał jedynie pomyślności. Oznacza to więc, że każdy człowiek będzie musiał w końcu zmierzyć się ze swoim krzyżem. Chodzi jednak o to, aby nie nieść go samemu. Chrześcijanin winien robić to w jedności z Panem Jezusem, naśladować Go w niesieniu krzyża. O ileż bardziej powinien Go w tym naśladować kapłan…

Krzyż Jezusa jest naszym zbawieniem. Jezus nie przegrał, lecz wygrał. Powstał z grobu, żyje. Jeśli będziemy nieśli krzyż razem z Nim, to i my żyć będziemy. Zmartwychwstaniemy tak, jak On zmartwychwstał. Jesteśmy bowiem powołani do życia, a nie do śmierci. Łącząc się z cierpieniem i śmiercią Jezusa, łączymy się również z jego zmartwychwstaniem. Do życia powołał nas Bóg i On jest silniejszy od wszystkich nieszczęść razem wziętych, których – także jako kapłani – możemy w życiu doświadczyć. Jeśli zwrócimy się do Boga, On nas ocali! Zwycięstwo należy do Jego miłości. Niech naśladowanie Jezusa prowadzi nas do życia wiecznego, do wiecznego szczęścia w niebie. Amen.

Ks. dr Teodor Szarwark – emerytowany kapłan diecezji tarnowskiej, rekolekcjonista i autor licznych materiałów homiletycznych.

 

 

Udostępnij Tweet