Ktokolwiek przykłada rękę do pługa… XIII Niedziela Zwykła

XIII Niedziela Zwykła – C

Te słowa Jezusa, które słyszymy w Ewangelii – Ktokolwiek przykłada rękę do pługa,  a wstecz się ogląda, nie nadaje się do Królestwa Bożego – odwołują się do mało znanego dziś doświadczenia. Dzisiaj bowiem orki dokonuje się w sposób niemal w pełni zmechanizowany, przy pomocy wieloskibowych pługów i wielkich ciągników. Jednak dawniej było zupełnie inaczej. Ludzie musieli przykładać rękę do pługa, nawet jeżeli ten pług ciągnęło jakieś zwierzę. Stąd każde oderwanie wzroku od drogi, którą przemierzał pług, mogło skutkować tym, że orka nie była dokładna, a zaorane pole nie układało się w równe rzędy. Oracz, który zbyt często oglądał się wstecz, za siebie, nie mógł zatem wykonać dobrze swojej pracy.

Ten obraz Jezus przenosi na sferę religijną. Owo przykładanie ręki do pługa – w ustach Jezusa – oznacza wejście na drogę zbawienia i posłuszne wypełnianie tych wszystkich zadań, które człowiekowi zleca sam Bóg. Jezus wypowiedział tę zasadę wówczas, gdy powoływał różnych ludzi, aby poszli za Nim i byli Jego uczniami. Jedni szli z entuzjazmem. Inni się trochę ociągali. A jeszcze inni chcieli pozałatwiać różne swoje sprawy, a potem dopiero odpowiedzieć na wezwanie Jezusa. I wtedy Jezus wypowiedział te jakże znamienne słowa – „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do Królestwa Bożego”.

Trzeba jednak zauważyć, że ta zasada oznaczała pewną nowość, którą wprowadził Jezus. Kiedyś, w Starym Testamencie, mogło być nieco inaczej. Kiedy Eliasz namaścił Elizeusza na swojego następcę, ten poprosił, aby mógł się jeszcze pożegnać z bliskimi. A Eliasz mu na to pozwolił. Jednak Jezus jest o wiele bardziej radykalny. On chce, aby ci, których powołuje, szli za Nim bez ociągania. Ale ten radykalizm Jezusa jest też mocno powiązany ze zdrowym rozsądkiem. Gdy uczniowie chcieli, aby ogień z nieba zniszczył tych, którzy nie przyjęli Jezusa, On zdecydowanie się temu sprzeciwił.

Ta zasada, którą wypowiedział Jezus, jest również i dziś aktualna. Jezus i dziś przestrzega przed takim podejściem do wiary i do Niego samego. Dotyczy to wszystkich uczniów Jezusa. Ale chyba w szczególny sposób dotyczy nas, kapłanów, którzy jesteśmy przez Niego powołani do pracy na Bożej roli i z nakazu samego Jezusa zasiewamy ziarno Słowa Bożego na glebę ludzkich serc. Ta gleba jest czasami twarda i nieprzyjazna, a zadanie – które wypełniamy – trudne. I wskutek tego przychodzi nieraz pokusa, aby oglądać się wstecz i szukać ucieczki przed trudną rzeczywistością.

Czasami takim oglądaniem się wstecz mogą być wątpliwości czy dobrze zrobiłem, idąc taką drogą. Czasami wracamy swymi pragnieniami do tego miejsca, gdzie najlepiej nam się pracowało i pozostały po tym piękne wspomnienia, a może również wielu znajomych i przyjaciół. Jak trudne są nieraz przenosiny na nową placówkę o tym wie tylko ten, kto nieraz już doświadczył rozterek z tego powodu. A bywa, że jeszcze jakieś inne powody sprawiają, że człowiek patrzy za siebie i pyta jaki to wszystko ma sens. Jako ludzie mamy prawo do różnych pytań i wątpliwości, ale ostatecznie nie pozostaje nic innego, jak tylko zaufać Temu, który nas powołał i który doskonale wie, co będzie dla nas najlepsze. I wtedy na nowo zaczynamy patrzeć do przodu i z nowym zapałem wypełniać nowe zadania w drodze do Królestwa Bożego. Wszak ku temu celowi prowadzi nas sam Jezus, który jasno definiuje tę podstawową zasadę, która dziś tak mocno wybrzmiewa w naszych uszach – Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do Królestwa Bożego”.

o. Jerzy Krupa CSsR – misjonarz, rekolekcjonista, aktualnie przebywający na placówce w Głogowie, a pochodzący z diecezji tarnowskiej. Prowadzi misje parafialne i rekolekcje w różnych częściach Polski.

Udostępnij Tweet