Cztery matki. Uroczystość NMP Królowej Polski

Uroczystość NMP Królowej Polski
J 19, 25-27;

Zadziwiające, że tylko św. Jan wymienia z imienia Maryję wśród kobiet stojących obok krzyża. Zdumiewa również kolejność – Chrystus najpierw powierza ucznia Maryi, a dopiero potem Maryję uczniowi. Przecież patrząc po ludzku to Maryja – starsza wdowa tracąca jedynego syna – bardziej potrzebowała opieki… Św. Jan jest w najwyższym stopniu Teologiem (tak też nazywa go Wschód) – dzięki wnikliwemu spojrzeniu ukazuje nam najgłębszy sens wydarzeń.

Ojcowie Kościoła – św. Ambroży, św. Augustyn – mówili, że „Maryja jest figurą Kościoła”. Stąd każdy fragment Pisma Świętego mówiący o Maryi można odczytywać z myślą o Kościele. „Pomiędzy Maryją a Kościołem zachodzi w istocie stała wymiana przymiotów i wzajemne przenikanie się; można by więc tu mówić o communicatio idiomatum” (H. de Lubac). Zatem w osobie Maryi stojącej pod krzyżem stał tam cały Kościół, a macierzyństwo Kościoła wynika z macierzyństwa Maryi.

Macierzyńska rola Maryi polega na ustawicznym prowadzeniu nas do Jezusa. Taka też jest macierzyńska rola Kościoła. To Kościół jest dzisiaj w świecie Bożym Tabernakulum: „Cały Syn Boży przeszedł z serca Ojca do łona Maryi, a z łona Maryi do łona Kościoła” (H. de Lubac). Kolejność powierzenia ucznia i Maryi mówi nam, że ci, którzy chcą troszczyć się o Kościół muszą pamiętać, że najpierw sami podlegają jego opiece. Nie może być mowy o odnowie Kościoła bez całkowitego posłuszeństwa.

Można dostrzec głęboką analogię opartą na fakcie, iż „macierzyństwo jest naturalną Eucharystią” (abp F.J. Sheen) – matka karmi swoje dziecko własnym pokarmem:

  • Maryja rodzi ziemskiego Chrystusa – Kościół rodzi Chrystusa w Eucharystii;
  • całe życie Maryi jest skupione na wychowaniu i ochronie Chrystusa – całe życie Kościoła jest skoncentrowane na Eucharystii;
  • Maryja u stóp krzyża dołącza swoją ofiarę do ofiary Chrystusa – Kościół w każdej Mszy Świętej składa ofiarę wraz z Chrystusem;
  • Maryja u stóp krzyża otrzymuje skarb łaski do rozporządzania (jak zauważa R. Cantalamessa: tym razem to Adam daje Ewie owoc – doskonałe posłuszeństwo woli Ojca – z drzewa życia) – Kościół otrzymuje ciągle na nowo skarbnicę łask w każdej Najświętszej Ofierze, by nią rozporządzać i służebnie rozdawać;
  • fiat Maryi jest zgodą na narodziny Chrystusa – Chrystus przychodzi na ołtarz przez sakramentalne słowa kapłana.

Maryja i Kościół – dwie Matki. Tak podobne do siebie, że P. Claudel wyznał: „Święta Dziewica Maryja jest dla mnie tym samym, co święty Kościół, i nigdy nie nauczyłem się rozróżniać ich obu”.

Trzeciego maja nasze myśli biegną także ku naszej trzeciej Matce – Ojczyźnie. Czyż w czasach współczesnego zamętu i tej Matki nie powinniśmy wziąć do siebie, bardziej się o nią zatroszczyć?

A gdzie tytułowa czwarta matka? Jesteś nią Ty, kapłanie:

„Ten kto staje się bratem i siostrą Chrystusa przez wiarę, staje się Jego matką nauczając o Nim.
Ten rodzi Pana, kto wlewa Go w serca słuchającego. I staje się jego matką, jeśli przez jego głos
rodzi się miłość Pana w sercu bliźniego” (św. Grzegorz Wielki).

Krzysztof Iwanicki – alumn V roku Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie.

 

Udostępnij Tweet