Duchowy Armagedon. XXXIII Niedziela Zwykła

XXXIII Niedziela Zwykła – rok B

 „Znaki apokaliptyczne odkrywają przed nami sens, gdy widzimy je razem i w perspektywie całego biblijnego objawienia, które ma charakter rozwijającej się jedności”.
(J. Ratzinger).

Podążając za wskazówką kard. Ratzingera spróbujmy spojrzeć na fragment dzisiejszej ewangelii przez pryzmat bardzo podobnego tekstu pochodzącego z Apokalipsy św. Jana:

W owe dni, po tym ucisku,                                       I ujrzałem: gdy otworzył pieczęć szóstą,
nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi
słońce się zaćmi                                                          i słońce stało się czarne jak włosienny wór,
i księżyc nie da swego blasku.                                a cały księżyc stał się jak krew.
Gwiazdy będą spadać z nieba                        I gwiazdy spadły z nieba na ziemię,
moce na niebie zostaną wstrząśnięte.        podobnie jak figowiec wstrząśnięty silnym
wiatrem zrzuca na ziemię niedojrzałe owoce.
(Mk 13, 24-25)                                                            (Ap 6, 12-13).

Zadziwiająca jest zgodność między powyższymi fragmentami (pojawia się nawet figowiec, o którym Jezus mówi w dzisiejszej ewangelii!). Oczywiście nie jest to opis katastrofy kosmicznej w kosmosie przyrodniczym. Można go natomiast zinterpretować jako próbę przedstawienia kryzysu – katastrofy w wewnętrznym świecie człowieka:

Chrystus – Słońce, które do tej pory przyświecało i było przewodnikiem w życiu, zaćmi się i stanie się czarne;
Księżyc – Kościół odbijający światło Chrystusa – nie da swego blasku;
Gwiazdy – mądrzy, którzy świecili jak blask sklepienia i ci, którzy nauczyli wielu sprawiedliwości (por. Dn 12, 3; I czytanie); autorytety, które wyznaczały kierunek i pomagały zorientować się w pogmatwanym świecie – będą spadać z nieba, gdyż okażą się tak naprawdę  nie mocami na niebie, lecz niedojrzałymi owocami.

Co zrobić, gdy przeżywam wewnętrzną katastrofę? Idąc za podpowiedzią Orygenesa musimy dostrzec w sobie duchową siłę podobną do tej, która ukryta jest w czasie zimy w drzewie figowym, a która może być uaktywniona przez zjednoczenie z Chrystusem. Zjednoczenie, które dokonuje się podczas codziennej paruzji (gr. obecności, przyjścia) Chrystusa w Najświętszej Ofierze, a które jest najlepszym czuwaniem i modlitwą (por. aklamacja przed ewangelią) przed przyjściem Jezusa na końcu czasów.

Boże, spraw abym znajdował radość w Twojej służbie (kolekta) i był „jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą, które wydaje owoc w swoim czasie” (Ps 1, 3).

 „I już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy ani światła słońca,
bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków” (Ap 22, 5).

Krzysztof Iwanicki – alumn V roku Wyższego Seminarium Duchownego w Tarnowie.

Udostępnij Tweet