Syn Człowieczy jest Panem szabatu. IX Niedziela Zwykła

IX Niedziela Zwykła – B

Ewangelia dzisiejsza (por. Mk 2,23-3,6) ukazuje nam Jezusa Chrystusa, który jest Synem Bożym. On jest najdoskonalszym wypełnieniem starotestamentalnego prawa dotyczącego szabatu: „Syn Człowieczy jest Panem szabatu” (Mk 2,28). Szabat był dniem świętym dla Żydów, w którym nie tylko zakazywano ciężkiej pracy, ale także podróżowania. Pan Jezus jest w drodze, a jego uczniowie zrywając kłosy zaspokajają swój głód. Co więcej, Jezus uzdrawia w synagodze człowieka, który miał uschłą rękę. Obserwatorami tego wszystkiego są faryzeusze, gorliwcy żydowscy, którzy szczycili się drobiazgowym zachowywaniem przepisów Prawa. Ich spojrzenie na Jezusa i uczniów jest nieufne, podejrzliwe i zazdrosne. Pytają siebie, dlaczego oni czynią to, czego nie wolno? Śledzą Jezusa, czy uzdrawia w szabat, żeby Go oskarżyć. Gdy udaje się im pochwycić Jezusa na „przestępstwie” porozumiewają się ze zwolennikami Heroda i planują zgładzenie Jezusa. Paradoks: Syn Człowieczy, który jest Panem szabatu zostaje oskarżony przez ludzi, którzy winni Go słuchać. Bóg zostaje oskarżony przez człowieka. I dzisiaj wielokrotnie jesteśmy świadkami jak przed naszym ludzkim trybunałem stawiamy Boga i Jego przykazania. Bóg nie jest słuchany, ale oskarżany. Przebija w tym postawa szatańskiego „nie będę służył” jedynemu Panu i Bogu. Ja sam stanę się bogiem.

Pan Jezus jest doskonałym wypełnieniem Prawa Bożego. On, jak sam powie w Kazaniu na górze, nie przyszedł po to, aby Prawo zmienić, ale żeby je wypełnić (por. Mt 5, 17). A zwracając się do swoich uczniów, powiedział: „Jeżeli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 5,20). Dlatego trzeba nam patrzeć na Jezusa z sercem pokornym, pełnym wiary i ufności, że to właśnie On i tylko On wypełnia prawo szabatu. Dlatego słowa: „Szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu” (Mk 2, 27) zdają się nam przypominać pierwszeństwo człowieka, któremu prawo Boże służy, aby wzrastał i osiągał pełnię rozwoju i świętości. Podobnie, gdy Pan Jezus stawia zgorszonym faryzeuszom retorycznie pytania: „Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego? Życie uratować, czy zabić?” (Mk 3, 4). Odpowiedź wydawała się oczywista, ale oni milczeli. Byli zamknięci na słowa Jezusa i nie chcieli uznać prawdy i piękna słów Jezusa. Jako kapłani, często stajemy przed uczniami Jezusa w roli interpretatorów Prawa Bożego. Czy jest w nas postawa Jezusa, który zawsze myśli o naszym dobru i naszym zbawieniu? Żeby tak było, powinniśmy nieustannie wpatrywać się w Jezusa i z uwagą słuchać Jego słów. Musimy tak pozwolić przeniknąć się jego Duchowi, aby nasze głoszenie praw i nakazów, było ogłaszaniem ewangelicznego nowego prawa miłości: „Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem”. Uczniowie Jezusa nie powinni zatrzymywać się na literze prawa, ale uchwycić jego ducha. Nasze przepowiadanie nie powinno ograniczyć się od ukazywania prawa Bożego, ale powinno być doprowadzaniem do żywej Osoby Jezusa Chrystusa. Abyśmy jako uczniowie Jezusa nie tylko wypełniali przykazania, ale naśladowali Jezusa i pozwalali prowadzić się Jego Duchowi.

Faryzeusze nie przyjęli świadectwa i nauki Jezusa, i nie uwierzyli w Niego. Co więcej, prawda głoszona przez Niego stało się podstawą oskarżenia i ostatecznie Jego śmierci. Pycha, zazdrość zaślepiają serce tak bardzo, że przestajemy odróżniać swoją prawą rękę od lewej. Przestajemy czynić dobro, gdyż nasze ręce są uschłe. Człowiek w synagodze miał uschłą rękę, ale Pan go uleczył. Faryzeusze mieli uschłe, martwe serca i nawet Jezus nie mógł dokonać cudu, gdyż nie było w nich pragnienia wyzdrowienia. Prośmy Jezusa, który jest Panem szabatu, aby uzdrowił nasze serca. Abyśmy kierowali się zawsze przykazaniem miłości Boga i bliźniego oraz żebyśmy zawsze byli nastawieni na czynienie dobra przy każdej nadarzającej się okazji. Abyśmy wpatrzeni w Najświętsze Serce Jezusa i w Niepokalane Serce Maryi zawsze pragnęli wszystkim służyć z miłością.

Ks. dr Grzegorz Lechowicz – ojciec duchowny kapłanów diecezji tarnowskiej.

Udostępnij Tweet