Imię, które mnie określa. XII Niedziela Zwykła

XII Niedziela Zwykła – B

„[…] ma otrzymać imię Jan” (Łk 1,60).

Nadanie dziecku imienia. Rzecz bardzo ważna zarówno kiedyś jak i dziś. Rodzice, zazwyczaj dużo wcześniej przed narodzinami, zastanawiają się jakie imię dać swojemu dziecku. I tu kryterium jest różne. Jedni skupiają się na ładnym brzmieniu imienia.  Inni zachwycają się najbardziej wyszukanymi, czy rzadko spotykanymi imionami, by podkreślić wyjątkowość swojego dziecka. Niektórzy preferują imiona obcojęzyczne, bo wydaje im się, że inne kraje są lepsze od ich własnego, nie są przywiązani do własnej kultury i tradycji, albo po prostu takie imiona bardziej im się podobają. Są i tacy, którzy wolą tradycyjne polskie imiona, jak: „Piotr”, „Paweł”, „Karolina”, „Joanna”. Niestety, przy tym wyborze imion coraz mniej ludzi zastanawia się nad świętym patronem dla swojego dziecka. Coraz mniej myśli o tym, by za imieniem jego dziecka krył się jakiś święty patron, który będzie je prowadził przez życie.

Tymczasem wśród Izraelitów, za czasów Jezusa, nie było tak ważne brzmienie imienia, tylko jego znaczenie. Imię miało określać, kim ten człowiek będzie. Czasem mogło oznaczać jego pochodzenie, czy okoliczności narodzin, a często też określało misję, jaką ma do spełnienia. Tak było szczególnie w przypadku proroków, Bożych posłańców. Dlatego ich imiona często były wybierane przez samego Boga i objawiane przez Niego ich rodzicom (por. H. Cazelles PSS, Imię, w: Słownik teologii biblijnej, red. X. Leon-Dufour, tł. K. Romaniuk, Poznań 1994, s. 322-323).

Szczególnym Imieniem dla nas Chrześcijan jest oczywiście Imię „Jezus”, które oznacza „Bóg zbawia”. Ukazuje ono istotę posłannictwa Jezusa Chrystusa. Przyszedł On bowiem na świat po to aby nas zbawić. On jest jedynym pośrednikiem zbawienia, to przez Niego Bóg Ojciec zbawia swoje dzieci, czyli nas.

W dzisiejszej Ewangelii czytamy o nadaniu imienia synowi Zachariasza i Elżbiety. Imię „Jan” oznacza dar, łaskę i miłość Boga. Jego imię zostało mu nadane przez samego Boga, a nie przez jego rodzonego ojca, jak to było w żydowskim zwyczaju. Fakt ten przypomina o tym, że każda osoba jest darem Boga, łaską i miłością oraz to, że wszystkie dzieci są przede wszystkim dziećmi Boga (por. S. Fausti, Wspólnota czyta Ewangelię według św. Łukasza, Częstochowa 2006, s. 54).

Imię to nie tylko jakiś kod, po którym jesteśmy rozpoznawani i odróżniani od siebie. Do tego służy numer pesel. Moje imię to moja istota, to kim w głębi serca jestem. Moje prawdziwe imię zna tylko Bóg. On jedynie wie kim tak naprawdę jestem, przenika mnie i zna do głębi. Po tym imieniu właśnie kiedyś mnie wezwie do siebie.

Bóg mnie zna. Ale czy ja znam samego siebie? Czy znam swoje prawdziwe imię, swoją istotę? Czy znam swoją misję, swoje posłanie na tym świecie, cel do którego powinienem dążyć? I czy rzeczywiście dążę do tego celu całym sercem i dokładam wszelkich starań, by nie sprzeniewierzyć się swemu powołaniu, by kroczyć zawsze drogą, którą wskazuje mi Pan Bóg?

Ks. Karol Góra – wikariusz parafii pw. Świętego Floriana Męczennika w Uszwi.

Udostępnij Tweet