Dary hierarchiczne i dary charyzmatyczne w misji Kościoła – ks. Robert Kantor

Perspektywa Listu Kongregacji Nauki Wiary Iuvenescit Ecclesia

Ostatnio bardzo dużo mówi się na temat zjawiska, które stanowi zagrożenie dla tożsamości i jedności Kościoła, a także dla tożsamości i rozwoju wiernych świeckich i duchownych. Chodzi o pentekostalizację. Ks. Andrzej Kobyliński, analizując wnikliwie to zagadnienie stwierdza: „Dynamiczny i ogólnoświatowy proces pentekostalizacji chrześcijaństwa jest nazywany często «ucharyzmatycznieniem» religii chrześcijańskiej lub narodzinami chrześcijaństwa pentekostalnego, charyzmatycznego lub ewangelikalnego. W konsekwencji tego procesu, szczególnie w Afryce czy Ameryce Południowej, na gruncie tradycyjnych Kościołów chrześcijańskich rodzą się nowe wspólnoty, związki wyznaniowe lub sekty o charakterze charyzmatycznym i zielonoświątkowym”. Zjawisko to jest obserwowane w wielu sferach życia kościelnego: „seminariów duchownych, zakonów męskich i żeńskich, duszpasterstwa akademickiego, nauczania religii w szkole, ruchu oazowego oraz innych ruchów religijnych i wspólnot modlitewnych, Szkół Nowej Ewangelizacji, duszpasterstwa parafialnego, etc.”. Niewątpliwie od chrześcijan pentekostalnych możemy uczyć się spontaniczności, zapału misyjnego, radości i chęci przekazywania słowa Bożego, ale potrzeba w tym wszystkim czujności doktrynalnej i duszpasterskiej, by zjawisko to nie doprowadziło do powstania uniwersalnej wersji chrześcijaństwa.

Mając na uwadze uporządkowanie doktrynalne dotyczące owocnego i uporządkowanego udziału nowych zrzeszeń religijnych w komunii i misji Kościoła, Kongregacja Nauki Wiary w dniu 15 maja 2016 roku opublikowała List Iuvenescit Ecclesia na temat relacji między darami hierarchicznymi a charyzmatycznymi. W Liście tym czytamy, że „Kościół odmładza się na mocy Ewangelii, a Duch święty stale go odnawia, budując i prowadząc go poprzez rozmaite dary hierarchiczne i charyzmatyczne”. Jak naucza papież Franciszek w Adhortacji apostolskiej Ewangelii gaudium „zadanie ewangelizacji dotyczy wszelkich dziedzin działania Kościoła – duszpasterstwa zwyczajnego, głoszenia Ewangelii tym, którzy porzucili wiarę chrześcijańską, a zwłaszcza tym, do których Ewangelia Jezusa nigdy nie dotarła lub którzy stale ją odrzucali”. Dlatego w całym procesie ewangelizacji istnieje wielka potrzeba uznania i docenienia charyzmatów, które stanowią „pokarm” dla życia wiarą. Niniejszy artykuł – w perspektywie Listu Iuvenescit Ecclesia – ukazuje ważność i znaczenie darów hierarchicznych i charyzmatycznych w misji Kościoła, który jest obrazem Jezusa Chrystusa.

Kościół obrazem Jezusa Chrystusa

Podejmując rozważania na temat darów hierarchicznych i charyzmatycznych, należy na początku usystematyzować pewne pojęcia, albo inaczej, dokonać tych refleksji na bazie eklezjologicznej. Kościół jest bowiem dogłębnie związany z tajemnicą Jezusa Chrystusa.

Co to znaczy, że „Kościół jest obrazem Jezusa Chrystusa”? Oznacza to, nie mniej, nie więcej, jak to, że Jezus Chrystus jest wzorem dla Kościoła. Skoro Jezus Chrystus jest wzorem dla Kościoła, to trzeba, aby Kościół patrzył na Chrystusa i uczył się od Chrystusa. W tym spojrzeniu na Chrystusa na czoło wybijają się dwie podstawowe prawdy/tajemnice/wydarzenia Jezusa Chrystusa: Jego wcielenie i pascha. Jeśli więc Jezus jest wzorem, ale i drogą Kościoła to otwierają się przed Kościołem dwie drogi: droga inkarnacji i droga paschy.

Ks. Andrzej Michalik podczas IX Forum Ruchów i Stowarzyszeń w Tarnowie w dniu 30 września 2017 roku stwierdził, że Kościół  ma być budowany na wzór Chrystusa. Jednak nasze przyzwyczajenia są inne. Przyzwyczailiśmy się, że to „ja” mam naśladować Jezusa, że to „ja” mam stawać się doskonały według wzoru Jezusa, że to „ja” jestem wezwany do niesienia światu Jezusa. I to wszystko często bez patrzenia na innych i bez współpracy z bliźnimi. Całe lata pracowano nad takim stanem rzeczy. W Konstytucji Lumen gentium czytamy: „Podobało się jednak Bogu uświęcać i zbawiać ludzi nie pojedynczo, z wyłączeniem wszelkich wzajemnych powiązań, lecz ustanowić ich jako lud, który uznawałby Go w prawdzie i Jemu święcie służył”.

Kościół stanie się bardziej „na wzór Chrystusa”, jeśli każdy z wiernych stanie się bardziej „na wzór Chrystusa”, nie indywidualnie i bez więzi wspólnotowych, ale we wspólnocie Kościoła i przez wspólnotę Kościoła. W wyznaniu wiary często powtarzamy, że wierzymy w Kościół. Kościół w ramach wyznania wiary stanowi rozwinięcie wiary w Ducha Świętego. Zdaniem ks. Królikowskiego „niejeden z dzisiejszych chrześcijan, deklarujących dystans w stosunku do Kościoła powinien przemyśleć stwierdzenie św. Augustyna: «Ty, który odnośnie do Ewangelii wierzysz w to, co się tobie podoba, a to, co się nie podoba, odrzucasz, wierzysz sam sobie, a nie Ewangelii» (Contra Faustum 17, 3). Kościół należy integralnie do Ewangelii, a przekonanie o związku Ducha Świętego z Kościołem chroni nas przed jednostronnym i zawężonym widzeniem go, jako rzeczywistości czysto ludzkiej i socjologiczno-historycznej”.

Posłuszeństwo papieskiemu nauczaniu zwyczajnemu, czyli „nie” dla relatywizmu Magisterium Kościoła

Przypatrując się współczesnemu duszpasterstwu można łatwo zauważyć, iż to „nowe duszpasterstwo” próbuje podporządkować sobie doktrynę. Co więcej, duszpasterstwo to nie tylko próbuje podporządkować sobie doktrynę, ale ją zastępować. W myśl tak rozumianego duszpasterstwa prawda i prawa powinny zostać zastąpione przez wartości i normy pastoralne i dlatego nie powinno się opierać na kategoriach dogmatycznych, moralnych i prawnych, lecz na egzystencjalnych, psychologicznych i wspólnotowych. W ten sposób, jak zauważa Guido Vignelli, „Magisterium Kościoła staje się relatywne, ponieważ zostaje podporządkowane wymaganiom praktyki duszpasterskiej. Taki pragmatyzm stosuje aksjomat modernistyczny, zgodnie z którym prawda to dostosowanie myśli do życia, a sprawiedliwość jest dostosowaniem woli do sytuacji i obyczajów”.

Tymczasem Bóg powierzył umysłowi ludzkiemu zadanie wnikania w treść prawd objawionych, ich uzasadnianie, wyjaśnianie, wyprowadzanie praktycznych prawd życiowych oraz przekazywanie ich w języku zrozumiałym ludziom określonej epoki. Proces ten przebiega powoli i wymaga dużego wysiłku. Decyzjom ostatecznym Urzędu Nauczycielskiego przysługuje nieomylność. Nie zwalnia jednak ona od stopniowego poszukiwania prawd środkami naturalnymi, które wymagają wkładu pracy i czasu. Papieskie nauczanie zwyczajne obejmuje nie tylko osobiste nauczanie papieża, ale te wszystkie urzędy rzymskie, które działają w imieniu papieża i przy pomocy których papież kieruje Kościołem. Należą tu głównie kongregacje, trybunały, urzędy i sekretariaty. Nie wszystkie jednak akty papieskiego nauczania zwyczajnego w ten sam sposób zobowiązują wiernych. Jasno w tym temacie wypowiada się Sobów Watykański II w konstytucji o Kościele stwierdzając: „wierni zaś winni zgadzać się ze zdaniem swego biskupa w sprawach wiary i obyczajów, wyrażonym w imieniu Chrystusa, i trwać przy nim w religijnej uległości. Tę zaś zbożną uległość woli i rozumu w sposób szczególny okazywać należy autentycznemu Urzędowi Nauczycielskiemu Biskupa Rzymskiego nawet wtedy, gdy nie przemawia on ex cathedra, trzeba mianowicie ze czcią uznawać jego najwyższy urząd nauczycielski i do orzeczeń przez niego wypowiedzianych stosować się szczerze, zgodnie z jego myślą i wolą, która ujawnia się szczególnie przez charakter dokumentów bądź przez częste podawanie tej samej nauki, bądź przez sam sposób jej wyrażania”.

Jak wynika z powyższych słów, Konstytucja domaga się od wiernych, aby w stosunku do papieskiego nauczania zwyczajnego okazywali wewnętrzną uległość religijną umysłu i woli, zaś w praktycznym postępowaniu kierowali się szczerze do jego wskazówek i orzeczeń. Nie wystarczy zatem tylko podporządkowanie się czysto zewnętrzne, ale wymagana jest wewnętrzna uległość umysłu i woli.

Zatem praktyka duszpasterska nie powinna być nigdy oddzielona od  prawdy doktrynalnej, nie powinna być przeciwna nauczaniu Kościoła. Tak jak ciało  nie może być oddzielone od duszy, która je kształtuje, podobnie duszpasterstwo nie może być oddzielone od doktryny, która jest jego podstawą i wyjaśnieniem.

Charyzmaty, czyli klejnoty Ducha Świętego i ich różnorodność

Charyzmaty są szczególnym znakiem działania Ducha Świętego w życiu Kościoła. Św. Paweł często posługuje się w swoich listach słowem „chárisma” (charyzmat). Na kartach Nowego Testamentu słowo to jest używane w odniesieniu do darów pochodzących od Boga. Żaden z charyzmatów nie jest darem danym wszystkim, w odróżnieniu od łask podstawowych, jak łaska uświęcająca, dar wiary, nadziei i miłości, które są nieodzowne każdemu chrześcijaninowi. W Liście do Rzymian św. Paweł pisze: „Jak bowiem w jednym ciele mamy wiele członków, a nie wszystkie członki spełniają tę samą czynność – podobnie wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie, a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami. Mamy zaś według udzielonej nam łaski różne dary” (Rz 12, 4-6). Z kolei w Pierwszym Liście do Koryntian czytamy: „Gdyby całość była jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? Tymczasem zaś liczne są członki, ale jedno ciało” (1 Kor 12, 19-20). W Liście Iuvenescit Ecclesia jest mowa o tym, że charyzmaty są uznane za objawienie „różnorodnej łaski Bożej”. Nie chodzi zatem o ludzkie zdolności. „Ich boskie pochodzenie wyraża się na różne sposoby – według jednych tekstów pochodzą one od Boga (Rz 12, 3, 1; Kor 12, 28; 2 Tm 1, 6; 1 P 4, 10), według Ef 4, 7 – od Chrystusa, a według 1 Kor 12, 4-11 – od Ducha. (…) Dary Boże wiążą się zawsze z całą perspektywą trynitarną”.

W tekstach Nowego Testamentu odnajdujemy wykaz charyzmatów. Wśród nich są dary wyjątkowe takie jak, uzdrowienia, dzieła mocy, mnogości języków. Są także dary zwykłe, jak dar nauczania, służby, dobroczynności, prowadzenia wspólnot, czy dary udzielane przez włożenie rąk. Oczywiście prezentowana w tekstach św. Pawła lista nie jest zamknięta, gdyż Kościół stale wzrasta w czasie dzięki ożywiającemu działaniu Ducha Świętego, zatem przykłady charyzmatów podlegają kolejnym uzupełnieniom.

Iuvenescit Ecclesia, powołując się na teksty św. Pawła, zwraca uwagę na dobre korzystanie z charyzmatów. Św. Paweł czuje, że otrzymał od Chrystusa władzę, która rozciąga się także na tych, którzy są obdarzeni charyzmatami. Święci Piotr i Paweł „udzielają charyzmatykom instrukcji co do tego, w jaki sposób korzystać z charyzmatów. Ich postawa polega w pierwszym rzędzie na życzliwym przyjęciu – ukazują się jako ci, którzy są przekonani o boskim pochodzeniu charyzmatów. Nie traktują ich jednak jako darów, które upoważniałyby do uchylenia się od posłuszeństwa wobec hierarchii kościelnej bądź też dawały prawo do samodzielnego posługiwania. Św. Paweł jest świadom kłopotów, jakie może wywoływać nieuporządkowane korzystanie z charyzmatów we wspólnocie chrześcijańskiej”.

Wypowiadając się na temat charyzmatów w Kościele, ks. Janusz Królikowski podkreśla dwa aspekty. Po pierwsze charyzmaty, czyli dary Ducha Świętego wyrażają według św. Pawła pneumatologiczny początek Kościoła i stanowią gwarancję trwania Kościoła pod stałym wpływem Ducha Świętego. Charyzmaty wzbudzają u wiernych świadomość własnej wiary i swojej roli eklezjalnej. „Duch Święty działa w Kościele na różnych poziomach. Z jednej strony, chce zachowywać go i formować w wierności względem Jezusa Chrystus Głowy, a z drugiej strzec go przed zawsze możliwymi arbitralnymi decyzjami człowieka, które albo usiłują zwrócić Ducha przeciwko Kościołowi (postawa rewolucyjna) albo próbują Go zablokować i spłaszczyć na stanowiskach przyjętych w określonych chwilach jego wędrówki historycznej (postawa konserwatywna). W obydwu przypadkach funkcja Ducha Świętego polega na tym, by nie pozwolić, aby Kościół stał się rzeczywistością oderwaną od Zmartwychwstałego, od którego pochodzi wszelki dar”. Po drugie, czy można pojmować charyzmaty, jako dary Ducha Świętego w oderwaniu od Kościoła, czy można dopatrywać się przeciwstawienia między Duchem Świętym i instytucją kościelną? Zadaniem tarnowskiego teologa odpowiedź na te pytania jest uzależniona od umiejętności widzenia Kościoła jako daru Ducha Świętego, w ramach którego rodzi się różnorodność darów, inspiracji, które służą budowaniu Ciała eklezjalnego. Kościół potwierdza swoje rozumienie charyzmatów i okazuje mądrość i rozwagę w ich rozeznawaniu. Charyzmat ze swej natury nie może być przeciw instytucji kościelnej, ale też i instytucja kościelna powinna być pojmowana w taki sposób, by nie prowadzić do rezygnacji z poddania się wpływom charyzmatów.

Reasumując, wielu ludzi uważa, że charyzmaty to zjawiska nadzwyczajne, a więc ekstazy, wizje, cuda, przepowiednie, dar języków. Owszem, są to zjawiska znane z życia pierwotnego Kościoła, ale należy pamiętać, że św. Paweł zalicza do charyzmatów także wiele innych, zwyczajnych darów, jak: mądrość, wiedzę, działalność apostolską, nauczycielską, wyczulenie na potrzeby innych, umiejętność niesienia pomocy. Charyzmaty, to klejnoty, którymi Duch Święty przyozdabia Kościół. Kiedy rozejrzymy się wokół siebie, to odnajdziemy wiele osób obdarzonych talentami i wykorzystujących swoje możliwości dla dobra wspólnoty Kościoła. To są dzisiejsi charyzmatycy, nawet, jeśli nie wiedzą, co znaczy słowo „charyzmat”. Kluczową sprawą jest tutaj bezinteresowność daru łaski, z którego korzystają inni. Dlatego też pasterze mają czuwać, aby wszystkie charyzmaty, w swej różnorodności, komplementarnie współdziałały z miłością dla dobra Chrystusowego Kościoła.

Dary hierarchiczne i ich tożsamość

Hierarchia, to słowo zaczerpnięte z języka greckiego i oznacza „świętą władzę”. W Kościele są osoby, które ma mocy święceń biskupich i kapłańskich zostali upoważnieni i uzdolnieni przez Chrystusa do sprawowania świętych tajemnic. Ta władza przekazywana jest w Kościele za pośrednictwem osobnego sakramentu, sakramentu święceń, który ma trzy stopnie: diakona, prezbitera i biskupa.

Jan Paweł II podczas jednej z audiencji generalnych nauczał, że „Kościół będąc wspólnotą kapłańską, sakramentalną i prorocką został ustanowiony przez Jezusa Chrystusa, który nadał mu pewną strukturę, uczynił go społecznością hierarchiczną i służebną, aby sprawowane w nim rządy pasterskie mogły się przyczyniać do kształtowania i stałego wzrostu wspólnoty”. Katechizm Kościoła Katolickiego wyróżnia w Kościele trzy grupy wiernych: biskupom i kapłanom powierzono urząd nauczania, uświęcania i przewodzenia, wierni świeccy sprawują swoje posłannictwo w Kościele i świecie; wierni, którzy poświęcili swoje życie Bogu przez ślub czystości, ubóstwa i posłuszeństwa przez swój charyzmat służą misji Kościoła.

Dokument Kongregacji Nauki Wiary Iuvenescit Ecclesia podejmując zagadnienie tożsamości darów hierarchicznych osadza je na nauczaniu soborowym. Sam Chrystus chciał istnienia darów hierarchicznych po to, by zapewnić współczesność pośrednictwu zbawczemu. „Apostołowie zostali ubogaceni przez Chrystusa specjalnym wylaniem Ducha Świętego zstępującego na nich (por. Dz 1,8, 2,4; J 20,22-23), sami zaś przekazali dar duchowy swoim pomocnikom przez nałożenie rąk, dar ten przekazany został aż do nas w sakrze biskupiej. Sobór święty uczy, że przez konsekrację biskupią udziela się pełni sakramentu kapłaństwa, która zarówno w tradycji liturgicznej Kościoła, jak i w wypowiedziach świętych Ojców nazywana jest najwyższym kapłaństwem bądź pełnią świętego posługiwania”. W osobach biskupów, których pomocnikami są prezbiterzy, obecny jest wśród wiernych Jezus Chrystus. To dzięki ich ojcowskiej służbie Jezus Chrystus wciela do swego Ciała nowe członki przez odrodzenie przychodzące z góry.

Dzięki konsekracji biskupiej można lepiej zrozumieć dary hierarchiczne odniesione do pozostałych stopni święceń, przede wszystkim dary prezbiterów. Są oni wyświęcani, by głosić Ewangelię, być pasterzami wiernych i sprawować kult Boży. „W przypadku biskupów i prezbiterów w sakramencie święceń namaszczenie kapłańskie «upodabnia ich do Chrystusa Kapłana, tak, iż mogą działać w osobie Chrystusa Głowy»”.

Do darów hierarchicznych należy odnieść także dary udzielane diakonom, którzy umocnieni łaską sakramentalną służą Ludowi Bożemu w posłudze liturgii, słowa i miłości w łączności z biskupem i jego prezbiterium. Krótko rzecz ujmując, dary hierarchiczne właściwe sakramentowi święceń udzielane są po to, by w Kościele nie zabrakło nigdy żadnemu wiernemu „obiektywnej oferty łaski w sakramentach, normatywnym głoszeniu Słowa Bożego i opieki duszpasterskiej”.

Relacja między darami charyzmatycznymi i hierarchicznymi w nauczaniu Magisterium Kościoła od Soboru Watykańskiego II

W Konstytucji dogmatycznej Lumen gentium czytamy, że Duch Święty nie tylko „przez sakramenty i posługi uświęca i prowadzi Lud Boży i przyozdabia cnotami (ale) rozdziela między wiernych w każdym stanie także specjalne łaski, przez które czyni ich zdolnymi i gotowymi do podejmowania rozmaitych dzieł lub funkcji mających na celu odnowę i dalszą skuteczną rozbudowę Kościoła”.

Sobór Watykański II mówi także o przyjmowaniu charyzmatów z wdzięcznością i radością, gdyż są one potrzebne Kościołowi. W tym duchu należy odczytywać słowa dekretu o apostolstwie świeckich Apostolicam actuositatem, gdzie czytamy: „wraz z przyjęciem tych charyzmatów, także zwyczajnych, każdy wierzący bierze na siebie prawo i obowiązek wykorzystania ich w Kościele w świecie dla dobra ludzi i budowania Kościoła, w wolności Ducha Świętego”. Nauczanie soborowe kontynuowali papieże: Jan Paweł II, Benedykt XVI, i kontynuuje papież Franciszek. Jan Paweł II w Przesłaniu do uczestników Światowego Kongresu Ruchów Kościelnych powiedział: „W Kościele nie istnieje kontrast ani sprzeczność między wymiarem instytucjonalnym a wymiarem charyzmatycznym, którego ważnym przejawem są właśnie ruchy. Obydwa te wymiary są równie istotnymi elementami Bożej Konstytucji Kościoła założonego przez Chrystusa, ponieważ obydwa przyczyniają się do uobecnienia w świecie tajemnicy Chrystusa i Jego zbawczego dzieła”.

Z kolei papież Benedykt XVI zwrócił uwagę na to, że „główne instytucje w Kościele są charyzmatyczne, a charyzmaty muszą w taki czy inny sposób być zinstytucjonalizowane, by była zapewniona ich spójność i ciągłość. W ten sposób oba wymiary, pochodzące od tego samego Ducha Świętego i istniejące w tym samym Ciele Chrystusa, razem przyczyniają się do uobecnienia w świecie tajemnicy Chrystusa i Jego zbawczego dzieła”.

Nauczanie Ojca Świętego Franciszka podkreśla, że dary hierarchiczne i charyzmatyczne są ze sobą powiązane. Papież Franciszek wzywa ruchy charyzmatyczne do misyjnego otwarcia, do kanonicznego posłuszeństwa pasterzom i do trwania w Kościele. „Wspólne podążanie w Kościele, pod przewodnictwem pasterzy, obdarzonych szczególnym charyzmatem i misją, jest znakiem działania Ducha Świętego. Kościelność jest podstawową cechą każdego chrześcijanina, każdej wspólnoty, każdego ruchu”.

Praktyka dobrych relacji pomiędzy różnymi darami w Kościele wymaga skutecznego wprowadzenia zrzeszeń charyzmatycznych w życie duszpasterskie poszczególnych diecezji. Dlatego poszczególne zrzeszenia, ruchy, powinny uznać władzę pasterzy Kościoła jako część swojego życia chrześcijańskiego, ze szczerym pragnieniem bycia przez tę władzę uznanymi, przyjętymi, oddając się na służbę misji eklezjalnej. Ale z drugiej strony, ci, którzy służą darami hierarchicznymi, powinni przyjąć to, co Duch Święty budzi we wspólnocie kościelnej, podkreślając znaczenie charyzmatów jako rzeczywistego bogactwa dla dobra wszystkich ludzi.

Kryteria rozeznawania darów charyzmatycznych

Iuvenescit Ecclesia podaje osiem kryteriów, które służą rozeznawaniu eklezjalnego charakteru charyzmatów. Są nimi:

1/ Uczestnictwo w charyzmacie powinno być narzędziem służącym świętości w Kościele;

2/ Zaangażowanie w misyjne głoszenie Ewangelii. Prawdziwy charyzmat powinien być skierowany ku centrum, którym jest Jezus Chrystus;

3/ Wyznanie wiary katolickiej. Charyzmaty nie mogą wykraczać poza naukę Kościoła, winny być przestrzenią wychowania do wiary i przepowiadania prawdy o Chrystusie, Kościele i człowieku zgodnie z autentyczną interpretacją Urzędu nauczycielskiego Kościoła;

4/ Świadectwo komunii z Kościołem. Chodzi tutaj o synowskie odniesienie do papieża i biskupa oraz gotowość do przyjmowania ich nauki i pasterskich zaleceń;

5/ Gotowość do współpracy. Autentycznym znakiem charyzmatu jest jego eklezjalność. Charyzmaty wzbudzane przez Ducha Świętego nie potrzebują rzucać cienia na inne duchowości i dary, aby potwierdzić swoją autentyczność;

6/ Akceptacja czasu próby w rozpoznawaniu charyzmatów. Pojawiające się napięcia wymagają od wszystkich większej miłości i głębszej jedności eklezjalnej;

7/ Obecność darów duchowych. Należy zaliczyć do nich miłość, radość, pokój, człowieczeństwo, większe zaangażowanie w słuchanie i rozważanie słowa Bożego, umiłowanie modlitwy, kontemplacji, życia liturgicznego i sakramentalnego, działalność na rzecz wzrostu powołań do małżeństwa, kapłaństwa i do życia kontemplacyjnego;

8/ Wymiar społeczny ewangelizacji. Charyzmaty powinny pobudzać do chrześcijańskiej obecności w różnych środowiskach społecznych, a także animować dzieła charytatywne, kulturalne i duchowe.

Jak zauważa ks. Paweł Lewandowski, w korelacji różnych darów w Kościele istotne są dwa elementy. Po pierwsze potrzeba, aby grupy charyzmatyczne uznały władze pasterzy Kościoła jako część swojego życia chrześcijańskiego, ze szczerym pragnieniem bycia przez tę władzę uznanymi, przyjętymi, oddając się na służbę misji eklezjalnej. Po drugie, pasterze Kościoła, rozpoznając i towarzysząc charyzmatom, zobowiązani są z otwartością przyjąć to, co Duch Święty budzi we wspólnocie kościelnej, uwzględniając ten fakt w działalności duszpasterskiej i podkreślając znaczenie charyzmatów, które są bogactwem wszystkich ludzi.

Kanoniczne prawo wiernych do zakładania stowarzyszeń/zrzeszeń

Zgodnie z kan. 215 Kodeksu prawa kanonicznego wierni mają integralne prawo do swobodnego zakładania stowarzyszeń i kierowania nimi dla celów miłości lub pobożności albo dla ożywiania chrześcijańskiego powołania w świecie, a także odbywania zebrań dla wspólnego osiągnięcia tych celów. Ustawodawca gwarantuje tu dwa sprzężone ze sobą prawa wolnościowe wiernych:  z jednej strony prawo do stowarzyszania się oraz z drugiej, prawo do odbywania zgromadzeń. Prawo chrześcijan do stowarzyszania się jest podstawowym prawem osoby ludzkiej, które ma podwójne źródło: przyrodzoną godność osoby ludzkiej, o ile prawo to odpowiada naturalnej potrzebie każdego człowieka do życia społecznego; nadprzyrodzoną godność osoby ludzkiej, o ile stowarzyszenie jest konieczne, lub przynajmniej pożyteczne, dla realizacji misji Kościoła w świecie przez wszystkich wiernych w jedności z hierarchią. Prawo to powinno być respektowane przez  władze każdej ludzkiej społeczności. Prawo wiernych do stowarzyszania się obejmuje: prawo do zakładania stowarzyszeń, których cele są związane z udziałem w misji Kościoła w świecie, w szczególności z działalnością charytatywną lub prowadzeniem dzieł pobożności, bądź z ożywianiem duchem chrześcijańskim życia społecznego, jak również prawo do wstępowania do już istniejących stowarzyszeń, oraz do autonomii w zarządzaniu nimi. Stowarzyszenia wiernych związane z udziałem w realizacji misji Kościoła w świecie mogą mieć status tylko kościelny, bądź jednocześnie kościelny i cywilny, bądź tylko cywilny. Status prawny stowarzyszeń wiernych w Polsce związanych z realizacją misji Kościoła z punktu widzenia wymogów prawa cywilnego  określa Konkordat z 1993 r. Konkordat „uznaje prawo wiernych do zrzeszania się zgodnie z prawem kanonicznym i w celach określonych w tym prawie” oraz gwarantuje tym zrzeszeniom możliwość uzyskania podmiotowości cywilnej, zgodnie z prawem polskim (art.19). Prawo wiernych do organizowania zgromadzeń jest związane z prawem do  stowarzyszania się.  Korzystanie z tego prawa – polegające na zbieraniu się razem członków stowarzyszenia celem omówienia jakiejś sprawy, zajęcia stanowiska lub zamanifestowania wspólnej idei – jest niezbędnym warunkiem funkcjonowania stowarzyszeń.

Prawo do zgromadzania się przysługuje wiernym także niezależnie od swej przynależności do stowarzyszeń. Realizacja tego prawa zakłada zaistnienie elementu zewnętrznego i wewnętrznego. Elementem zewnętrznym jest  faktyczne  zgrupowanie bliżej nieokreślonej liczby osób fizycznych bądź przedstawicieli osób prawnych. Elementem wewnętrznym jest związek psychiczny między tymi osobami, wytwarzający poczucie wspólnoty, wymianę poglądów, wzajemne oddziaływanie na siebie uczestników, w celu pozostającym  w związku z misją Kościoła. Z tej racji zgromadzenie zawsze powinno mieć organizatora, które je zwołuje i prowadzi.

Współdziałanie hierarchii kościelnej z ruchami kościelnymi

Jak zauważa bp Wiesław Śmigiel „w zrzeszeniach religijnych relacja pomiędzy hierarchią a strukturą charyzmatyczną są zróżnicowane. Istnieją zakresy, w których struktura hierarchiczna i charyzmatyczna pokrywają się, w innych uzupełniają się i są komplementarne, a w jeszcze innych pozostają w napięciu. (…) Charyzmat sakramentalnego urzędu polega na kierowaniu wspólnotą – wspiera on i rozwija różne zadania i posługi. Uzupełniają się i są komplementarne, ponieważ charyzmat potrzebuje od hierarchii potwierdzenia i często nakierowania na wspólnotę. Wreszcie są w napięciu, ponieważ hierarchia kościelna odpowiada za jedność i porządek, a charyzmaty przeważnie są nakierowane na wolność”.

Istotnym zadaniem hierarchii jest troska, by w zrzeszeniach religijnych, obok charyzmatów, ważne miejsce odgrywały sakramenty i posługi, przez które Duch Święty prowadzi i uświęca Lud Boży. Jeżeli zrzeszenia będą lekceważyć sakramenty, będzie to prowadziło do protestantyzacji Kościoła katolickiego. Z kolei charyzmaty, które pojawiają się w zrzeszeniach religijnych, nie powinny być powodem do wynoszenia się ponad innych członków Kościoła, a tylko inspiracją do pracy na rzecz wspólnoty. Ponadto „zbytnia emocjonalność, irracjonalność, pogarda dla autorytetu i instytucji nie może być uważana za dary charyzmatyczne, ponieważ nie służą jedności, ale prowadzą do anarchii i rozłamu. Powinna spotkać się z szybką i jednoznaczną reakcją przełożonych kościelnych. (…) Dlatego badając charyzmaty, przedstawiciele hierarchii muszą odznaczać się wiedzą, cierpliwością i roztropnością pasterską, aby nie podjąć decyzji zbyt pochopnie, kierując się negatywnymi emocjami, urażonymi ambicjami, plotkami lub grą pozorów”.

***

W 1970 roku kard. Ratzinger wygłosił w Monachium wykład pt. „Dlaczego jeszcze jestem w Kościele?”. Wypowiedział wtedy znamienne słowa: „Jestem w Kościele  z tych samych powodów, dla których w ogóle jestem chrześcijaninem. Albowiem nie da się wierzyć w pojedynkę. Wierzyć można tylko  pospołu z innymi. Wiara jest w swej istocie siłą jednoczącą. Jej pierwotnym obrazem jest  opowieść o Zielonych Świętach; cud zrozumienia się ludzi obcych sobie pochodzeniem i historią. Wiara jest sprawą Kościoła – albo jej nie ma”. Kościół nie tworzy prawd Bożych, tylko je przekazuje. Asystując Kościołowi Duch Święty strzeże w nim depozytu wiary. Żaden charyzmat nie zwalnia z potrzeby odniesienia do pasterzy Kościoła i podporządkowania się dobru wspólnoty. Wszystkim zaś pasterzom trzeba przypomnieć słowa św. Pawła Apostoła: „Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne, zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1 Tes 5, 19-22).

Ks. Robert Kantor – doktor habilitowany nauk prawnych w zakresie prawa kanonicznego; kierownik Katedry Teologii Praktycznej i Prawa Kanonicznego na Wydziale Teologicznym Sekcja w Tarnowie UPJPII w Krakowie; w latach 2002-2010 wykładowca prawa kanonicznego w Wyższym Seminarium Duchownym w Gródku Podolskim na Ukrainie agregowanym do Uniwersytetu Laterańskiego w Rzymie; sędzia audytor Sądu Diecezjalnego w Tarnowie; obrońca węzła małżeńskiego w Sądzie Biskupim w Rzeszowie; od 2014 roku kanclerz kurii diecezjalnej w Tarnowie; sekretarz czasopisma naukowego „The Person and the Challenges”; redaktor naczelny Currendy – urzędowego pisma diecezji tarnowskiej; autor wielu książek i artykułów z prawa kanonicznego i wyznaniowego.

Powyższy artykuł w wersji papierowej wraz z notą bibliograficzną znajduje się w kwartalniku Homo Dei nr 2 (327) 2018. Publikacja na stronie formacja.diecezja.tarnow.pl za zgodą Autora.

Udostępnij Tweet