Osobistym świadectwem prowadzić do Jezusa. III Niedziela Wielkanocna

III Niedziela Wielkanocna – B

Doświadczenie uczniów z Emaus było bardzo mocne, dlatego dzielili się nim z Apostołami zgromadzonymi w Jerozolimie. Ich opowieści były potwierdzeniem wiary w Jezusa, Mesjasza, Zbawiciela, Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego.  Słowa i czyny Pana Jezusa, który stanął pośród zgromadzonych odczytujemy w tym samym duchu. Potwierdzał uczniom, że jest Mesjaszem, że w Jego słowach i czynach jest nasze zbawienie, że wszystko dzieje się zgodnie z zapowiedziami Pisma Św. i zgodnie z zamysłem Boga. Wraz ze swoim świadectwem, Pan Jezus ofiarował słuchaczom pokój. Przypominał im także, że mają być świadkami tej prawdy na wszystkich drogach swojego życia.

Słowa Pana Jezusa – „Wy jesteście świadkami tego” – odnosimy także do naszej posługi kapłańskiej i odczytujemy jako przypomnienie konieczności zwracania uwagi na różne wymiary naszego kapłańskiego zaangażowania. Potrzeba troski o to, aby w trudzie ewangelizowania i przekazu prawd wiary była umiejętność składania osobistego świadectwa o spotkaniu z Bogiem, o naszej relacji wiary z Jezusem Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym. Tak jak dzielili się swoim doświadczeniem Uczniowie z Emaus, tak jak czynili to Apostołowie, powinniśmy czynić to również my, będąc ludźmi wierzącymi, ludźmi wiary. Należy jednak pamiętać, że głosimy Chrystusa w Kościele, z mandatu Kościoła, w zgodzie z oficjalną nauką Kościoła. Osobiste doświadczenia mogą być potwierdzeniem wierności tej drodze, wierności łasce, która została nam dana na tej drodze, a nie prowadzeniem do Jezusa naszych wyobrażeń, fantazji, nie daj Boże sprzecznych ze zdrową nauką. Wreszcie, nasz przekaz wiary, świadectwo o Panu Jezusie, powinien wnosić w serca słuchaczy pewność, pokój, jasność, motywację, nadzieję. Nawet wtedy, gdy nawołujemy do nawrócenia i wskazujemy konieczność powstania z grzechu, trzeba to czynić z duchu Chrystusowym. Z miłością, szacunkiem, z uwzględnieniem wrażliwości słuchacza, często poranionego i zagubionego człowieka. Zaniedbanie tej troski może sprawić, że nie będziemy prowadzić do Jezusa, że nie będziemy apostołami Chrystusowego pokoju, ale będziemy zniechęcać do wiary w Niego, do życia według Ewangelii, do Kościoła, a to byłaby tragedia apostoła.

Niezwykłe i bardzo osobiste były doświadczenia uczniów spotykających się ze Zmartwychwstałym Panem Jezusem. Wszyscy potrafili jednak tak przekazać swoje przeżycia, że stworzyli jasny przekaz dla Kościoła, że otrzymaliśmy jednoznaczny przekaz wiary o zmartwychwstaniu. Trzeba abyśmy i my, żyjąc w czasach indywidualizmu i subiektywizmy potrafili tak dzielić się z innymi swoją wiarą, abyśmy tej jednoznaczności i spójności wiary nie zburzyli.

Bp Stanisław Salaterski – biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej.

Udostępnij Tweet