Ukrzyżowanie – br. Piotr Mazur CSsR

 

„Gdy Go ukrzyżowali, rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy. I siedząc, tam Go pilnowali. A nad głową Jego umieścili napis z podaniem Jego winy: «To jest Jezus, Król Żydowski». Wtedy też ukrzyżowano z Nim dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej stronie” (Mt 27, 35-38).

Jezus, Król. Logika tego świata podpowiada, że władca musi mieć zewnętrzne oznaki swojego władztwa. Z Jezusa zdarto wszystko – nic nie ukazywało Jego godności i rzeczywistej tożsamości. Poza tym dotyka Go wielkie poniżenie: poza hańbą z bycia ukrzyżowanym, Jezus zostaje stracony z dwoma zbrodniarzami. Ale On sam chciał obarczyć się naszym cierpieniem i ze względu na nas dźwigał boleści (por. Iz 53, 4). Cierpiący Sługa Boga podeptany i poniżony z powodu naszych grzechów i naszej niewierności.

Co mówi Całun?

Istnieje jeszcze jedna starożytna tkanina związana z męką Chrystusa. Mowa tu o tunice z Argenteuil we Francji. Powszechnie uznawana jest za odzienie Chrystusa, o którym mówi Ewangelia według św. Jana: „Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części (…); wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu”. Badania, które przeprowadzono pod koniec XIX wieku wykazały, że tunika wykonana jest z owczej wełny i nie posiada ani jednego szwu. Na tkaninie odkryto też ślady niewidoczne gołym okiem. Po analizie próbek chemicy zidentyfikowali je jako plamy krwi. Rezultaty ich badań potwierdziły późniejsze przeprowadzone przy użyciu fotografii w paśmie podczerwieni. Te ostatnie dowiodły, że rzeczywiście materiał Tuniki pokryty jest plamami krwi. Najbardziej zakrwawiony był pas o szerokości około 20 cm ciągnący się od lewego ramienia przez środek pleców aż po prawe biodro. Po analizie fotograficznej postawiono tezę, że ślad ten spowodował ciężki, podłużny prosty przedmiot, który dłuższy czas znajdował się na plecach posiadacza Tuniki i ocierał jego poranioną skórę.

W 1998 roku naukowcy postanowili przeprowadzić badania porównawcze plam krwi z Tuniki z tymi, które znajdują się na Całunie. Po komputerowej obróbce obrazów obu tych przedmiotów okazało się, że ślady plam krwi pokrywają się dokładnie. Nałożenie na siebie obrazów Tuniki i Całunu doprowadziło naukowców do przekonania, że oba płótna okrywały ciało tego samego człowieka. Poza tym ustalono grupę krwi posiadacza właściciela Tuniki. Pokrywa się ona z grupą krwi, która znaleziona została na Całunie i Sudarionie.

Posiadacz tej szaty doświadczył ogromnego zła w postaci cierpienia i bólu. Opis Tuniki przywołuje mi na myśl fragment z Księgi Izajasza o cierpiącym Słudze Jahwe. Jego postać musiała przedstawiać przerażający widok, tak był zbity i tak poniżony. Taki widocznie był plan Boga, aby Jego Syn został w ten sposób doświadczony, by stał się podobny do człowieka w kruchości jego egzystencji. Poorane od biczowania plecy broczące krwią musiały zanieść na Golgotę ciężar, którego my nie zdołaliśmy unieść, a który „Pan zwalił na Niego” (Iz 53, 6b).

Dobry Pasterz oddaje swoje życie za owce, które do Niego należą. On pozbawiony został wszystkiego ze względu na nie. Dzięki ofierze Jego życia dostąpiliśmy odkupienia, On jedna nas z Bogiem, uwalnia nas z więzienia i otwiera nasze zamknięte oczy (Iz 42, 7). Dzięki Niemu możliwe jest nasze zbawienie. Modlitwa konsekracyjna podczas święceń prezbiteratu zawiera pytanie do kandydatów: „Czy chcesz coraz ściślej jednoczyć się z Chrystusem, Najwyższym Kapłanem, który z samego siebie złożył Ojcu za nas nieskalaną Ofiarę, i razem z Nim poświęcać się Bogu za zbawienie ludzi?”. Odpowiadając na to twierdząco, przyszły prezbiter podejmuje radykalną decyzję o wyborze złączenia swojego życia z życiem Sługi Jahwe, który cierpi i oddaje siebie za swoje owce. Uciekając się do Niego, z pewnością uzyskamy moc i siłę do pójścia za Nim – nawet na krzyż – w sposób jednoznaczny i ostateczny.

Piotr Mazur CSsR – alumn Wyższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Tuchowie, pochodzi z diecezji tarnowskiej.

 

Udostępnij Tweet