Świadkowie Zmartwychwstałego. Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego

Nie ma świadków zmartwychwstania, ale są świadkowie Zmartwychwstałego. Apostołowie Piotr i Jan biegną do grobu. W jego pustym wnętrzu widzą leżące płótna oraz chustę. Kiedy św. Jan pisze swoją Ewangelię, jest już koniec I wieku, około 60 lat po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Zatem te dwie osoby: Piotr i Jan, które biegną do grobu, reprezentują wspólnotę pierwszego Kościoła szukającą Zmartwychwstałego. Do Chrystusa trzeba biec. Chrystusa trzeba szukać, bo On daje się znaleźć tym, którzy Go pragną. Jan ujrzał i uwierzył. Podobnie Piotr i pozostali uczniowie, którym ukazał się Zmartwychwstały Jezus, by umocnić ich w wierze. Droga, którą wspólnie przebyli z Mistrzem, a także droga, którą sami do Niego przebyli, aby w Niego ostatecznie uwierzyć, uczyniła z nich z później Jego świadków, aż po krańce ziemi (zob. Dz 1,8).

Apostołowie uważali dawanie świadectwa Zmartwychwstałemu Panu za swoje zasadnicze powołanie. Jako kapłani Chrystusa czujemy się głęboko zanurzeni w tym zapoczątkowanym przez Apostołów nurcie głoszenia rzeczywiście Dobrej Nowiny o Jezusie Zmartwychwstałym. Można wyróżnić trzy zasadnicze cechy świadka Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa: paschalne myślenie, paschalna praca nad sobą i paschalne oczekiwanie.

Paschalne myślenie

Ze Zmartwychwstania Chrystusa promieniuje światło. To światło sprawia, że świadek Jezusa Zmartwychwstałego przechodzi z kategorii myślenia czysto ludzkiego na płaszczyznę myślenia paschalnego. Myślenie paschalne opiera się na prawdzie wyrażonej przez Jezusa wobec Piłata: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd” (J 18,36). Świadkowie Zmartwychwstania Chrystusa nie są politykami. Politycy bowiem chcą rozwiązywać problemy człowieka tylko na ziemi bez przejścia z Chrystusem do Jego chwały. Paschalne myślenie widzi ostateczne rozwiązanie ludzkich problemów poza ziemią, w chwale nieba. Droga do tej chwały prowadzi przez krzyż. Uczniom z Emaus, którzy byli dalecy od kategorii myślenia paschalnego, Chrystus zadał pytanie, które było zarazem odpowiedzią: „Czyż Mesjasz nie miał tego wycierpieć, aby wejść do swej chwały?” (Łk 24,26). Kto myśli po Bożemu, ten myśli kategoriami paschalnymi – przez krzyż do chwały. Kto zaś myśli tylko po ludzku, ten nie jest w stanie pojąć tajemnicy ziemskiego cierpienia, które ostatecznie prowadzi do chwały nieba.

Paschalna praca nad sobą

Cechą świadków Zmartwychwstałego Chrystusa jest nie tylko myślenie paschalne, lecz również jego urzeczywistnienie poprzez pracę nad sobą. Praca nad sobą jest codziennym przechodzeniem z nizin ludzkiej słabości na wyżyny duchowe. Potrzebujemy do tego koniecznie łaski Bożej, którą wysłużył nam Jezus Chrystus przez swoją Paschę. Zmartwychwstanie Chrystusa daje nam moc do codziennego przechodzenia z grzechu do cnoty, ze smutku do radości, ze śmierci do życia. Nasza codzienna praca nad sobą, nad jakością każdego kapłańskiego dnia życia, jest Pachą w Jezusie Chrystusie. Zaś nasz codzienny rachunek sumienia powinien być czyniony z uwzględnieniem postępów i braków na tej właśnie drodze.

Paschalne oczekiwanie

Trzecią cechą świadka zmartwychwstania jest paschalne oczekiwanie. „Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje Zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale”. Powtarzamy te słowa w czasie Mszy świętej. Codziennie Chrystus Zmartwychwstały przychodzi do nas niosąc nam ustawicznie swoją łaskę, szczególnie w Eucharystii na ołtarzach naszych kościołów. Przy końcu świata Jezus – jak sam mówił – „przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania” (Mt 16,27). Dlatego też autentyczny świadek Zmartwychwstałego Chrystusa żyje w stanie ciągłego oczekiwania na przyjście Pana. Świadek zmartwychwstania jest człowiekiem oczekiwania paschalnego.

O wartości naszego chrześcijańskiego i kapłańskiego życia rozstrzyga wołanie, którym kończą się księgi Pisma świętego: „Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22,20). To wołanie ze szczególną mocą rozbrzmiewa w każdą niedzielę, która jest pamiątką zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.

Bp Andrzej Jeż – ordynariusz tarnowski.

Udostępnij Tweet