Wskazywać na Jezusa. II Niedziela Zwykła

II Niedziela Zwykła – B

Dzisiejsza Ewangelia (por. J 1, 35-42) pozwala nam na kontemplowanie prawdziwych postaw kapłańskich. Czynimy to patrząc na Jana Chrzciciela, ostatniego z proroków Starego Testamentu. „Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: ‘Oto Baranek Boży’. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem” (J 1, 35-37). Św. Jan Chrzciciel prowadził ascetyczne życie nad Jordanem. Przychodziły do niego tłumy ludzi, aby przyjąć chrzest nawrócenia. Każdego dnia wychodził nad Jordan i robił to, co do niego należało: wzywał do nawrócenia i głosił przyjście Mesjasza. On pierwszy rozpoznał w przechodzącym Jezusie „Baranka Bożego”. Wskazuje swoim uczniom na Niego i jakby zaprasza ich, aby w Nim szukali prawdziwego Nauczyciela. Jan „daje krótkie świadectwo: „Oto Baranek Boży”, a to dlatego, że uczniowie, którym dawał to świadectwo, już z samych słów Jana byli pouczeni o Chrystusie, oraz że w tym był ukryty cały zamysł Jana, który zmierzał całkowicie ku temu, aby ich doprowadzić do Chrystusa” (św. Tomasz z Akwinu).

Każdy kapłan powinien brać wzór ze św. Jana Chrzciciela. Dotyczy to ascetycznego stylu życia, aby duch panował nad ciałem a rzeczy materialne i zmysłowe nie stanowiły przeszkody w spotkaniu na modlitwie z Panem. Każdy kapłan powinien też na pierwszym miejscu robić to, co do niego należy: głosić słowo Boże, sprawować sakramenty i być przewodnikiem dla wspólnoty wierzących. I wreszcie powinien jak Jan Chrzciciel zawsze rozpoznawać przechodzącego Jezusa, aby wskazać innym na Niego, mówiąc z mocą: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. Kapłan powinien całym sobą, słowami i czynami, wskazywać na Jezusa, aby wszyscy, którzy to usłyszą, poszli bez ociągania się za Nim. Co więcej, radością kapłana powinno być, gdy wszyscy, którym służył, opuszczą go, aby iść za Jezusem, jedyną drogą, prawdą i życiem.

Czy jest w mnie pragnienie, aby moja posługa kapłańska sprawowana była w duchu pokornej służby na wzór św. Jana Chrzciciela? Czy jest we mnie zgoda na posługę w miejscu, w którym postawił mnie Pan, przez „posłanie” mojego Biskupa? Czy jestem wierny codziennym kapłańskim obowiązkom i powierzonym zadaniom? Czy wskazuję na Jezusa Chrystusa, który jest prawdziwym światłem? Czy potrafię usuwać się w cień, zajmować ostatnie miejsce, aby Go w niczym nie przysłonić? Czy cieszę się, pomimo odczuwalnej samotności i opuszczenia, gdy inni wybierają Chrystusa i idą za Nim, wiążąc z Nim swoje życie? Czy nie ma we mnie złej rywalizacji, aby zamiast u Boga więcej znaczyć w oczach ludzi i świata?

Panie Jezu! Ty powołałeś mnie, a ja odpowiedziałem: „Oto jestem, poślij mnie!” Przemieniaj moje kapłańskie serce, abym zawsze z pokorą, podobnie jak Jan Chrzciciel, wskazywał na Ciebie. Abym w czasie sprawowania Eucharystii, ukazując innym Twoje Ciało i Krew, mówił z wiarą i należną czcią: „Oto Baranek Boży…!” Aby wszyscy zapragnęli przyjąć Go do swego serca i na drodze swego życiowego powołania zawsze podążali za Nim.

Najświętsze Serce Jezusa! Uczyń serca nasze według Serca Twego!

Ks. dr Grzegorz Lechowicz – ojciec duchowny kapłanów diecezji tarnowskiej.

Udostępnij Tweet