Czuć się jak w domu, czyli o owocach Bożej służby. XXXIII Niedziela Zwykła

XXXIII Niedziela Zwykła

Refren psalmu 128, przewidzianego na tę niedzielę, w trafny sposób ujmuje istotę powołania chrześcijańskiego: „Szczęśliwy człowiek, który służy Panu”. Sam psalm w swej treści opisuje owoce w życiu człowieka, który własne szczęście oparł na Bogu. W krótkich określeniach wysnuwa się obraz kogoś, kogo życie wydaje się być spełnione. Tak więc są tutaj wymieniane takie rzeczywistości, jak praca oraz jej owoc pozwalający przetrwać i gwarantujący pomyślność; jest niewiasta, która wspaniałomyślnie przyjmuje potomstwo – znak Bożego błogosławieństwa; są i dzieci, które z czasem stanowić będą oparcie dla Rodziców; jest znak stołu, tego przedziwnego miejsca w każdej rodzinie, przy którym spożywa się posiłek, ale i również budowane są więzy miłości i zaufania poprzez rozmowę czy modlitwę. Tych kilka elementów, jakże prostych, ale i ważnych, stanowi środowisko, w którym człowiek przeżywa swe życie dążąc do wieczności.

Mamy świadomość, że nasze wezwanie, by służyć Panu w kapłaństwie, również w jakimś sensie spotkało nas w naszym domu. Dla wielu z nas to dom rodzinny, w większym lub mniejszym stopniu, przypominał ten biblijny obraz ukazany w psalmie. Warto może więc w tym momencie powrócić do obrazu domu, do tego, co w sobie niesie, aby uzdolnił nas do jeszcze piękniejszej realizacji kapłańskiego posługiwania.

Po pierwsze, trzeba nam zawsze nosić w pamięci ten właśnie dom, z którego wyszliśmy. Dom, nie tylko w sensie materialnym, choć on chyba najmocniej się w nas odciska. Chodzi też o cały kontekst: o środowisko, o to wszystko, z czego i skąd wezwał nas Chrystus. Nie możemy nigdy tracić z oczu naszych korzeni, tej prostoty, którą właśnie opisuje psalm: dom, stół, ojciec, matka, praca, dzieci, służba Bogu. Te rzeczywistości są dla nas nieodzownym punktem odniesienia, gwarantem, że nigdy nie zboczymy z właściwej drogi.

Po drugie, nasze kapłańskie posługiwanie jest głównie byciem „wśród” i „dla” rodziny, o czym wspomina Papież Franciszek w adhortacji Amoris Laetitia stwierdzając, że «przez całe życie duszpasterskie kapłan spotyka się przede wszystkim z rodzinami» (AL 203). Zarówno kapłan, jak i rodziny, pośród których posługuje, wpatrują się w Chrystusa, którego kochają i pragną mu służyć zgodnie z własnym powołaniem. Z jednej strony to rodziny są umacniane świadectwem świętości i oddania ich kapłana, czerpią życie z jego poświęcenia i „obumierania”(por. 2Kor 4,12), z drugiej zaś, kapłan jest umacniany świadectwem pięknej miłości małżeńskiej, pełnej wyrzeczeń i trudności. Ta wymiana owocuje we wzroście świętości całej wspólnoty parafialnej. Wydaje się nadto, że we współczesnym świecie koniecznością staje się dzieło ewangelizacji, w którym uwypuklone zostanie całe bogactwo powołań i charyzmatów, przede wszystkim zaś rodziny: «Przyszłość świata i Kościoła idzie poprzez rodzinę» (FC 75).

Po trzecie, przestrzeń, w której posługujemy ludziom, może i powinna posiadać cechy i klimat właśnie domu. Ludzie, którzy do nas przychodzą, powinni odnaleźć w swym kościele parafialnym coś z ciepła rodzinnej atmosfery: powinni czuć się przyjęci i kochani, choćby wrócili z bardzo daleka (także w sensie bycia daleko od Kościoła). Wiedzą, że jest ktoś, kto na nich czeka, przyjmie i wysłucha. Wiedzą, że jest dom, w którym otrzymają wzmocnienie i pocieszenie; dom, przed którym wciąż jest dla nich zapalone światło pomimo egzystencjalnej nocy czy zawieruchy. W dobie narastającej anonimowości i indywidualizmu wspólnota parafialna staje się takim domem, w którym ożywiane są relacje braterstwa, wzajemnej służby, przebaczenia, otwartości, dialogu. W ten sposób dane nam będzie już tutaj na ziemi doświadczać „przedsmaku nieba”, a więc życia „dla drugiego”.

W refrenie psalmu „Szczęśliwy człowiek, który służy Panu” otrzymujemy więc zarówno wskazówkę, jak i obietnicę: źródło naszej pomyślności tkwi w Bożej służbie. Pomyślność zaś, której Bóg udziela, jest zawsze przeobfita, jest ponad miarę, dlatego też wielu z tej obfitości może czerpać. Jest też „domowa”, stąd też wielu może w tym szczęściu uczestniczyć, odnajdując swoje miejsce.

O. Sylwester Pactwa CSsR – socjusz prefekta w WSD Redemptorystów w Tuchowie, wykładowca teologii fundamentalnej.

Udostępnij Tweet