Sposoby rozmowy wychowawczej z nastolatkiem – Bogna Białecka

„Czy można rozmawiać ze zbuntowanym nastolatkiem?” – pytają często rodzice, ale pytanie to nie jest obce również kapłanowi, zwłaszcza temu uczącemu w szkole. „Naturalnie, taka rozmowa jest jak najbardziej możliwa” – odpowiadają specjaliści. Niemniej, mimo czasu poświęcanego dziecku, dobrej woli i cierpliwości rodziców, nauczycieli czy katechetów, często obie komunikujące się strony mają poczucie dzielącej ich przepaści, dystansu, niezrozumienia. Czy my, kapłani, powinniśmy wciąż doskonalić swój sposób prowadzenia rozmowy z młodymi? Czy możemy pomagać rodzicom w nawiązaniu konstruktywnego dialogu ze swoim dzieckiem? Z pewnością tak. Zamieszczone poniżej wskazówki mogą stać się cenną pomocą w poznaniu różnych typów rozmowy wychowawczej, pozwalającej na zmianę płaszczyzny wzajemnych kontaktów, tak aby były one budujące dla obu stron.

Redakcja

***

Zarówno w relacji rodzic – nastolatek, jak i wychowawca – nastolatek pojawiają się wyzwania. Jak mówić, żeby wychowanek chciał nas słuchać to odwieczne pytanie. Dlatego warto powiedzieć kilka słów o różnych rodzajach rozmowy, różnych podejściach do niej i kilku uniwersalnych zasadach ich prowadzenia. Dzięki temu będziemy mogli wypróbować różne sposoby i przekonać się, który z nich najlepiej pasuje – i nam jako dorosłym, i naszym wychowankom. Przedstawione zasady dotyczą rozmów z dzieckiem co najmniej 12-letnim, dla młodszych mogą być one zbyt abstrakcyjne.

Uniwersalne przygotowanie

Na początek warto zastanowić się, ile mamy czasu na rozmowę i co mamy do przekazania dziecku, to znaczy, czy potrzebujemy dziecku coś wyjaśnić, tak by rozumiało nasz punkt widzenia, czy raczej skłonić do samodzielnego wysnucia pewnych wniosków. W zależności od tego różne metody będą przydatne. Zamieszczona poniżej „tęcza wyboru” ukazuje całe spektrum możliwości.

Pamiętajmy, że im większa rola dziecka w wymyślaniu rozwiązania problemu, tym bardziej będzie skłonne do dotrzymania ustaleń.

Monitorowanie procesu rozwiązania problemu

To szybka metoda, w której rola dorosłego ogranicza się do nakreślenia problemu i zachęcania do mówienia. Zajmuje niewiele czasu. Warto przygotować się do rozmowy tak, żeby dziecko widziało, że coś jest nie tylko problemem dla dorosłych, ale i dla niego samego.

Przykład:
„Julka, już trzeci raz w tym roku zapominasz odrobić zadania domowego, przez co zaniżasz sobie ocenę.  Chciałbym, żebyś w pięć minut wymyśliła kilka sposobów – co możesz zrobić, by pamiętać o odrobieniu lekcji.”

W dalszej części rozmowy nie sugerujemy rozwiązań, tylko wtrącamy słowa otuchy i wyrażenia świadczące o uważnym słuchaniu, np. „świetnie”, „dobry pomysł” itp. Wszystkie ustalenia warto spisać i dać do zrozumienia, że zostaną niebawem zweryfikowane np.: „dobrze, to w przyszłym tygodniu porozmawiamy jak ci idzie”.

Burza mózgów

To bardzo użyteczny rodzaj rozmowy, często skutkujący nieoczekiwanie dobrymi rozwiązaniami. W tę metodę możemy zaangażować nawet całą klasę. Zasada jest w gruncie rzeczy prosta. Przedstawiamy problem, potem wymyślamy sposoby rozwiązania, na końcu podejmujemy decyzję. Istota metody burzy mózgów polega na tym, że na etapie wymyślania sposobów rozwiązania należy puścić wodze fantazji. Zapisujemy wszystkie pomysły! Na tym etapie nie może być oceny typu: „e, to głupie”, dlatego, że nawet idiotyczny pomysł może kogoś natchnąć do lepszego. Dopiero gdy wyprodukujemy wiele pomysłów (z pewnością będzie wśród nich wiele zabawnych) wybieramy wspólnie te najbardziej realistyczne.

Dyskusja kierowana

Jest to typowa wymiana zdań. Przedstawiamy problem, potem rozmawiamy o jego rozwiązaniach. W takiej dyskusji warto zachować strukturę – najpierw zbieramy fakty, potem propozycje, dopiero na końcu robimy podsumowanie. Pilnujemy, by nie zmieniło się to w przerzucanie pretensjami, zarzutami itp. Przydatne zdania kierujące dyskusją to: „Co jeszcze jest ważne?” „Co jeszcze można zrobić”, „Zmieniasz temat, rozmawiamy o…”, „Co w takim razie ustaliliśmy?”

Dyskusja sokratejska

Zabiera najwięcej czasu, lecz jest najbardziej efektywna. Nazwa wywodzi się od Sokratesa, który tak kierował rozmową, by rozmówca sam doszedł do konstruktywnych wniosków (np. zauważył, że się myli). Dwa podstawowe narzędzia to pytania i parafraza.

Parafraza polega na tym, że własnymi słowami powtarzamy w skrócie to, co powiedział rozmówca, tak by uściślić przekaz. Parafraza jest dobrym punktem wyjścia do pytania. A pytania, które warto zadawać, to przede wszystkim zmierzające do wyjaśnienia: „Co masz na myśli?”, „Co rozumiesz przez… (np. sprawiedliwe rozwiązanie)?”, „Czy dobrze rozumiem, że mówisz to…, czy raczej to…?”, „Czy zakładasz, że…?”

Drugi rodzaj to pytania o dowody:
„Jaki masz dowód na to, że to prawda?”, „Czy możesz podać przykład potwierdzający, że to co mówisz jest prawdą?”, „A jak twoje opinie pasowałyby do takiego oto zdarzenia…?”, „Co mogłoby cię skłonić do zmiany poglądu?”

Trzeci przydatny rodzaj pytań dotyczy konsekwencji:
„Skoro założyłeś, że…, to co się zdarzy dalej?”, „Gdy po raz kolejny pojawi się ten problem, to co Twoim zdaniem się wydarzy?”, „Co cię skłania do takiego wniosku?”

Jest to najtrudniejszy rodzaj rozmowy. Wymaga opanowania, by nie dać się sprowokować np. emocjonalnym oskarżeniom, wymaga cierpliwości i czasu. Za to przydaje się w sytuacjach, gdy próba przekazania informacji (np. „udział we Mszy świętej podczas rekolekcji jest obowiązkowy, masz tam być”) spotka się z histerią czy buntem.

Nauczanie

Wracamy do metody najczęściej wykorzystywanej, przez dzieci określanej z reguły mianem „moralizującego kazania”. W niektórych (a nawet wielu) sytuacjach dziecko nie jest w stanie dojść samodzielnie do właściwego rozwiązania, bo brakuje mu wiedzy lub doświadczenia. Wtedy rzeczywiście potrzebny jest „wykład”. Aby zwiększyć prawdopodobieństwo, że dziecko weźmie go sobie do serca, warto zacząć od zapewnienia o dobrych intencjach. Na przykład: „Zależy mi na tym, byś miał solidne podstawy jeśli chodzi o wiedzę co do…”, „Dzięki temu będziesz potrafił…”, „Właśnie dlatego proponuję…”

Gdy przedstawiamy rozwiązania – niech to będzie krótkie, konkretne, bez zbędnego moralizowania. Jeśli jest możliwość, dajmy dziecku wybór, co zrobi (lub co zrobi najpierw).

Demonstracja

Jest to prawie to samo, co wykład, tylko słowom wyjaśnienia towarzyszy pokazanie, jak to zrobić.  Po demonstracji powinno nastąpić samodzielne wykonanie zadania przez dziecko. Zawsze podsumujmy pytając: „To co zrobisz następnym razem?” i chwaląc na koniec, bo to podbudowuje poczucie kompetencji i własnej wartości – czyli tego, czego wielu nastolatkom bardzo brakuje.

Oczywiście, nie każda metoda będzie działać w stosunku do konkretnego nastolatka. Poza tym najczęściej mamy swoje stałe i uproszczone metody rozmowy. Mimo wszystko, warto wypróbować różne sposoby, a okaże się, że choć do tej pory mieliśmy wrażenie, że nasze słowa „spływały” po wychowanku, nastolatek weźmie sobie do serca wypracowane rozwiązania problemów.

***

Pytania sokratejskie:

PROŚBA O WYJAŚNIENIA

  1. Co masz na myśli?
  2. Dlaczego tak myślisz?
  3. Czy mógłbyś to wyrazić w inny sposób?
  4. Co rozumiesz przez…?
  5. Jaki ma to związek z naszą rozmową?
  6. Czy będziesz odnosił się w rozmowie do (…)?

PYTANIA POZWALAJĄCE ZIDENTYFIKOWAĆ ZAŁOŻENIA

  1. Jakie założenia przyjąłeś?
  2. Jakie inne założenia można przyjąć?
  3. Jak można zweryfikować te założenia?
  4. Na jakiej podstawie przyjmujesz, że te założenia są prawdziwe?
  5. Dlaczego swoje rozumowanie opierasz na założeniu, że…, a nie że…?

PYTANIA WERYFIKUJĄCE DOWODY I TOK ROZUMOWANIA

  1. Jaki możesz podać przykład potwierdzający tę tezę?
  2. Jakie rozumowanie doprowadziło cię do poglądu, że…?
  3. Jak to, co mówisz, pasowałyby do takiego oto zdarzenia…?
  4. Co twoim zdaniem jest przyczyną (tego wydarzenia) – dlaczego?
  5. Co mogłoby cię skłonić do zmiany poglądu?

PYTANIA O ODMIENNE PERSPEKTYWY

  1. Jakie może być inne wyjaśnienie?
  2. Jak inaczej można na to spojrzeć?
  3. Dlaczego twoim zdaniem jest to konieczne lub korzystne? Kto na tym zyskuje?
  4. Jakie są tego mocne i słabe strony?
  5. Jaki można podać kontrargument do tego, co mówisz?

PYTANIA O KONSEKWENCJE

  1. Jakie można z tego wyciągnąć wnioski?
  2. Jakie są konsekwencje twoich założeń?
  3. Co z tego wynika?
  4. Skoro założyłeś, że…, to co się zdarzy dalej?
  5. Jak to wpływa na…?
  6. Jak wiąże się to z tym, o czym mówiliśmy wcześniej?

PYTANIA O PYTANIA

  1. Jaki cel ma to pytanie?
  2. Dlaczego, twoim zdaniem, zadałem to pytanie?
  3. Co to pytanie oznacza?
  4. Jak to pytanie odnosi się do życia?

Więcej porad w: B. Białecka, Ty i Twój nastolatek, Poznań 2017.

Bogna Białecka – psycholog, szkoleniowiec, redaktor naczelny pytam.edu.pl, prezes Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii (Poznań), autorka książek psychologicznych, głównie o tematyce wychowawczej; publicystka, współpracuje z kilkoma wydawnictwami katolickimi, prywatnie: żona, matka czwórki dzieci.

Udostępnij Tweet