O pornografii na ambonie czyli mówić czy nie mówić? – ks. Józef Partyka

Pornografia – zagrożenie (nie tylko) dla nastolatków

Temat pornografii na ambonie pojawia się niezbyt często mimo, że sięganie po pornografię, szczególnie przez ludzi młodych, jest zjawiskiem nie nowym i niestety coraz częstszym. Niemymi świadkami skali problemu są kościelne konfesjonały zaś oficjalnych danych na temat pornografii dostarczają różnego rodzaju badania. Ich wyniki są zatrważające:

a) 67,3% ankietowanych polskich nastolatków zetknęło się w Internecie z pornografią, a filmy pornograficzne są dla nich źródłem wiedzy o seksie (badania Komisji Europejskiej: raport EU NET ADB, 2012),
b) celowe korzystanie z pornografii w okresie ostatnich 30 dni zadeklarowało 20% dziewcząt i 66% chłopców,
c) w grupie badanych chłopców 31% wskazało, że celowo korzystało z pornografii 1-5 razy, 21% chłopców 6-30 razy, a aż 14% (co siódmy chłopiec w Polsce!) stwierdziło, że ogląda pornografię średnio przynajmniej raz dziennie tj. powyżej 30 razy miesięcznie (badania Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej z 2012 r. wśród młodzieży gimnazjalnej z 8 województw, N=3287).

Obecnie statystyki te są prawdopodobnie jeszcze wyższe, na niekorzyść naszych dzieci, a wiele z nich może być już uzależniona od pornografii. Psychologowie alarmują, że uzależnienia są odnotowywane nawet w przypadku 8-letnich dzieci. Szacuje się, że wśród dorosłych 40% mężczyzn i 20% kobiet jest uzależnionych od pornografii (pornografia wizualna, czaty, opowiadania erotyczne, social media). Powyższe statystyki wystarczą chyba, aby zdać sobie sprawę z powagi problemu przed którym stoimy i w mądry sposób zacząć temu przeciwdziałać. Jako kapłani mamy przecież możliwość i obowiązek głoszenia trudnej prawdy. Także tej o tragicznych skutkach pornografii w ludzkim życiu.

Dlaczego tak nęcące jest internetowe porno?

Psycholog Al Cooper dowiódł, że odpowiadają za to 3 czynniki:
a) jest łatwo dostępne: istnieją miliony witryn porno, które są dostępne niemal wszędzie,
b) jest niedrogie: większość ludzi przegląda tylko darmowe materiały,
c) jest anonimowe: możesz obejrzeć porno w zaciszu swojego domu lub biura, nikt nie musi widzieć (wiedzieć), że je oglądasz.

Te trzy czynniki wspierają „atrakcyjność” pornografii. Podobnie jednak jak w przypadku stolika z trzema nogami, złamanie jednej z nich (najłatwiej „złamać” anonimowość) powoduje, że stolik się przewraca („czar” pornografii pryska). Z doświadczenia wielu kapłanów i terapeutów wynika, że w uzależnieniu od pornografii nie zawsze chodzi o seks. Człowiek sięga po pornografię, gdy jest znudzony, samotny, zły, zestresowany lub zmęczony. Często sięga również po nią, gdy czuje się niedoceniony, niepotrzebny lub zagrożony. Innymi słowy, pornografia staje się ucieczką od nieprzyjemnych stanów i uczuć, o których człowiek chce zapomnieć, od których chce uciec.

Jak mówić o pornografii?

Dla wielu z nas, kapłanów jest to z pewnością trudne wyzwanie. Z jednej strony odczuwamy ogromne napięcie między potrzebą głoszenia prawdy o niebezpieczeństwach płynących z pornografii dla ludzkiej duszy, z drugiej zaś – lęk przed pogwałceniem wrażliwości tych, którzy są jeszcze niewinni, czyści, nie skażeni tym grzechem. Niekiedy prowadzi to do przemilczania trudnej prawdy z obawy przed „uczeniem ludzi grzechu”. Powinniśmy jednak uznać fakt, że żyjemy w kulturze skażonej porno, a nasza młodzież często nie jest tak niewinna jak myślimy. Jeśli więc odważymy się mówić o zagrożeniach związanych z pornografią na nabożeństwach, Mszach dla młodzieży czy rekolekcjach szkolnych, to większość z ich uczestników będzie wdzięczna, że dostrzegamy problem, przekazujemy prawdę o zgubnym wpływie pornografii na ludzkie życie oraz wskazujemy sposoby radzenia sobie tym, którzy potrzebują pomocy.

Nieco inaczej ma się sprawa homilii na niedzielnych Mszach św., w których uczestniczą również dzieci. Warto przemyśleć sposób, w jaki chcemy wtedy przekazać tę trudną prawdę. Jednym z rozwiązań jest mówienie o pornografii w kategoriach „ciemnej strony Internetu”. Już samo nazwanie jej w ten sposób pozwoli naszym słuchaczom interpretować wszystko, co mówimy zgodnie z ich własnym doświadczeniem i poziomem wiekowym, a każdy, kto chce usłyszeć o pornografii natychmiast zorientuje się, że o tym właśnie mówimy.

Pornografia jest wypaczeniem (zniekształceniem) prawdziwych relacji i miłości, a więc tak naprawdę każda homilia dotycząca pozytywnych aspektów jedności i miłości, sposobów jej wzmacniania i rozwijania może doskonale posłużyć do wskazania właśnie tych nawyków i zachowań, które pornografia niszczy (deformuje). Warto ten temat poruszać na spotkaniach i Mszach św. z udziałem rodziców (rodzin). Nadto, jeśli sami zrozumiemy, jak bardzo pornografia niszczy prawdziwą miłość i relacje międzyludzkie, to zawsze będziemy chcieli głosić prawdę o tym, czym jest i jak chronić prawdziwą miłość (którą pornografia deformuje). W zasadzie możemy wykorzystać każdą okazję do poruszenia tematu „ciemnej strony Internetu”. Czytania mszalne, teksty modlitw we Mszy św., a nawet psalm responsoryjny, który mówi o Panu, jako naszej „ucieczce”, może stać się okazją ku temu. Poniżej dwa przykłady do wykorzystania w pracy duszpasterskiej:

„W Tobie Panie, moja ucieczka, niech nie doznam wstydu na wieki” (Ps 71, 1). Te słowa z Psalmu 71 są dla wszystkich doświadczających jakichkolwiek trudności, zachętą do aktu wiary. Kiedy potrzebuję schronienia, Pan jest przy mnie! W Lumen fidei czytamy, że „wiara jest bezinteresownym darem Boga, który wymaga pokory i odwagi, by zaufać i zawierzyć się, i w ten sposób dostrzec świetlaną drogę spotkania między Bogiem i ludźmi, historię zbawienia” (LF 14). Gdy zawierzam siebie Jezusowi, oddaję Mu się całkowicie wiedząc, że On chce dla mnie jak najlepiej, wtedy On (i tylko On) staje się moją ucieczką, moim schronieniem. Oczywiście istnieje wiele pokus przeciwko temu aktowi wiary. Ludzie szukają dziś „schronienia” (ucieczki) w telewizji, w pracy, w przeglądaniu poczty internetowej, w grach komputerowych, śledząc życie swoich znajomych w mediach społecznościowych, a najbardziej destrukcyjnie w pornografii.

Jeden z kapłanów opowiada, że swoją pierwszą homilię na temat skutków pornografii oparł na słowach Jezusa: „Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi (…) o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża?” (Łk 11, 11). Łatwo się domyślić, że tą właśnie „rybą”, która zamienia się w „węża” jest smartfon. Jako „ryba” jest to narzędzie, które pozwala nam zadzwonić do naszych krewnych, czytać Biblię, „pobierać” teksty nabożeństw czy modlitw, „mieć pod ręką” ważne daty w kalendarzu, a nawet znaleźć drogę, gdy się zgubimy. Jednak w ciągu kilku kliknięć nasza „ryba” może stać się „wężem”: zabiera nam czas i niszczy wspólnotę, co nieuchronnie prowadzi nas w kierunku „ciemnej strony Internetu”. Słowa Jezusa stały się zatem świetną okazją, by przypomnieć rodzicom o jednej z ich podstawowych ról, jaką jest troska o ochronę i bezpieczeństwo dzieci w Internecie. Tak sformułowany przekaz spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem, zarówno rodziców, jak i dzieci. Była to też wspaniała homilia na temat pornografii, choć nigdzie nie zostało użyte słowo „pornografia”.

Jak pomóc osobie uzależnionej od pornografii?

Wszystkim, którzy pragną wyrwać się z uzależnienia trzeba uświadomić, że w pierwszej kolejności należy stanąć w prawdzie. Przyznać, że to co się robi jest złe i chce się to zmienić. Niestety niewielu stać na taką odwagę. Jeśli jednak usłyszeliśmy od kogoś o tym problemie, to możemy przypuszczać, że nasz rozmówca doświadczył negatywnego wpływu pornografii na jego życie, relacje, zdolność koncentracji itd. i zdecydował, że chce z tym skończyć, że nadszedł czas, by stać się wolnym. My zaś mamy mu w tym pomóc. Kolejnym krokiem jest uświadomienie sobie, że wolność od pornografii nie jest jednorazowym zdarzeniem lecz procesem. To trud maratonu, nie sprintu. Możemy również zaproponować plan pozytywnych zmian (poniżej), które ułatwią pokonanie nałogu i życie w wolności:

Uświadom sobie, że nie jesteś sam! Mimo, iż wielu uważa pornografię za „epidemię”, z którą nie da się wygrać, ty rób wszystko, by zatrzymać ją już teraz! Wielu mężczyzn i kobiet walczy z tym nałogiem. Wielu wygrało tę walkę. Ty też możesz to zrobić!

Pokonaj wstyd! Zmagając się z nałogami często odczuwasz ogromne poczucie winy i wstyd. Poczucie winy jest sygnałem, że robisz coś złego i musisz to naprawić. Może ono mieć na ciebie zbawienny wpływ, gdyż doprowadzi cię do lepszego życia. Podobnie wstyd, który może uczynić cię człowiekiem pokornym. Nie możesz jednak ulec przekonaniu, że skoro robisz coś złego, to jesteś złym człowiekiem, a gdyby ludzie tak naprawdę wszystkiego się dowiedzieli, to odrzuciliby Cię. Taki wstyd nie jest od Boga, gdyż sprawia, że człowiek chce ukryć się w ciemności swoich grzechów. To potężna broń, której używa Szatan, by trzymać ludzi zamkniętych w więzieniu ich nałogów. Nie możesz pozwolić, by Szatan wygrał tę bitwę!

Przystąp do sakramentu pojednania! To potężny sakrament nie tylko dlatego, że otrzymujesz w nim Boże przebaczenie, ale dlatego, że wychodzisz ze swoim nałogiem z ciemności i stajesz w świetle Bożej prawdy. To sprawia, że pozbywasz się poczucia winy i większości wstydu. Pamiętaj więc o regularnym i częstym przystępowaniu do tego sakramentu.

Szukaj profesjonalnej pomocy! Jeśli nie jesteś w stanie sam poradzić sobie z uzależnieniem od pornografii szukaj profesjonalnej pomocy. Poszukaj terapeuty, który specjalizuje się w diagnostyce i leczeniu uzależnień seksualnych. Ważne jednak, byś szukał takich psychologów lub terapeutów, którzy realizują swoje powołanie zawodowe w duchu Ewangelii. To szczególnie ważne dla zrozumienia twojej potrzeby bycia uszanowanym w swoim doświadczeniu religijnym.

Uświadom sobie, że Bóg wciąż Cię kocha! Wiele osób uzależnionych od pornografii ma trudność z wiarą w to, że Bóg nadal ich kocha. Są wręcz przekonani, że Bóg ich porzucił. Wzmacniaj więc swoją wiarę w to, że pomimo walki z nałogiem, Bóg nadal cię kocha. Często właśnie w czasie życiowych trudności Bóg „przyciąga” ludzi bliżej siebie, by potem „posłać ich” z pomocą do innych uzależnionych. Tak więc nawet jeśli nie dostrzegasz teraz Boga w swoim życiu, to jednak On jest blisko Ciebie i bardzo konkretnie działa.

Bądź odważny! Bez względu na to, jak źle się czujesz w tym momencie, uświadom sobie, że Bóg ma dla Twojego życia specjalny plan. On chce, byś był silny, radosny, dobrze uformowany. Podejmując walkę ze swoim uzależnieniem na nowo stajesz się tym, którym Bóg chciał, abyś był!

„Nie lękajcie się!”

Papież Benedykt XVI w przemówieniu do uczestników XX zgromadzenia plenarnego Papieskiej Rady ds. Rodziny powiedział: „Nowa ewangelizacja w dużej mierze zależy od Kościoła domowego. W naszych czasach, podobnie jak w epokach minionych, usuwanie w cień Boga, szerzenie się ideologii przeciwnych rodzinie i upadek etyki seksualnej łączą się ze sobą”. Pornografia „usuwa w cień Boga”. Zajmuje miejsce Boga w życiu tak wielu osób. Oczywiście jedno kazanie na temat zła pornografii nie wystarczy. Potrzebny jest zrozumiały i spójny przekaz prawdy na temat wierności i piękna miłości ludzkiej i boskiej, która wzywa człowieka do stałego nawracania się i oddania swojego życia Jezusowi Chrystusowi, po to by współczesny chrześcijanin był inspiratorem zmian w naszej kulturze skażonej pornografią. Budzenie sumień, głoszenie tej, trudnej prawdy to również nasze, kapłańskie zadanie: „(…) głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz. (…) Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!” (2 Tm 4, 1). Nie możemy „chować głowy w piasek”. Nie możemy milczeć wiedząc jak bardzo pornografia upodla ludzką seksualność, deprawuje relacje interpersonalne, niszczy małżeństwa i zniewala tak wiele (również bliskich nam) osób. Róbmy wszystko, by skutecznie oddziaływać w tej sprawie: wykorzystać dostępne nam środki przekazu, docierać z konkretną wiedzą na ten temat do rodziców, wychowawców, młodzieży i wszystkich tych, którzy mogą przeciwstawić się i uchronić następne pokolenia przed demoralizacją, utratą ludzkiej godności i rozpadem małżeństwa i rodziny.

W artykule wykorzystano materiały dostępne na:

polskieradio.pl, twojasprawa.org.pl, szyran.republika.pl oraz covenanteyes.com, integrityrestored.com

Ks. Józef Partyka – doktor psychologii; zainteresowania badawcze: teologia pastoralna, prężność osobowa, postawy religijne, postawy rodzicielskie, psychomanipulacja, poradnictwo psychologiczne, poczucie sensu życia, relacje interpersonalne.

Udostępnij Tweet